Legislacja

A może rejonizacja kursantów?

30 maja 2009

Posłanka z Sieradza Krystyna Grabicka złożyła u ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka interpelację w sprawie wprowadzenia ograniczeń dla samochodów nauki jazdy - informuje dziennik “Rzeczpospolita”. Pomysłem na rozładowanie korków, które blokują ruch w centrum Sieradza ma być - obowiązkowa rejonizacja dla kursantów. Chce wprowadzenia nakazu zdawania egzaminu na prawo jazdy w miejscowości zameldowania. Ministerstwo na razie nie komentuje sprawy. W Sieradzu uciążliwość jazdy jest to dla mieszkańców ogromna. Muszą stać w korkach za kilkunastoma samochodami nauki jazdy. Sieradz liczy prawie 44 tysiące mieszkańców. Działa w nim ponad 40 szkół jazdy. Codziennie do egzaminu przystępuje około 270 osób. A każdego roku kurs na prawo jazdy zdaje w nim więcej osób niż w 800-tysięcznej Łodzi (!) - wylicza dziennik. Podobny problem mają inne miasta: Piotrków Trybunalski, Skierniewice, Gliwice, Piła i Poznań. Popularność wśród kurantów ma tez jednak dobre strony: Sieradz zarabia. Z zysków z opłat za egzaminy sieradzki ośrodek ruchu kupił dla gminy dwa radary, wybudował kilka garbów spowalniających ruch. Henryk Waluda, jego dyrektor o pomyśle posłanki Grabickiej z rejonizacją mówi: bez sensu. - Niech każdy zdaje, gdzie chce - dodaje. – Wolałbym móc wprowadzić zarządzeniem ograniczenie w ruchu samochodów nauki jazdy w godzinach szczytu albo wyłączyć zeń niektóre ulice.