Legislacja

Będzie elektroniczny system poboru opłat?

5 października 2007

Ministerstwo Transportu chce wprowadzić elektroniczny system opłat za korzystanie z autostrad i dróg ekspresowych - dowiedział się "Puls Biznesu". Od 2009 roku system obejmie samochody ciężarowe, a dwa lub trzy lata później osobowe. Decyzja jest spowodowana koniecznością respektowania unijnych dyrektyw, ale także nieopłacalnością dotychczasowego systemu winiet. Zdarza się, że państwo płaci za korzystanie z prywatnych autostrad więcej niż warta jest winieta. Kontrowersje budzi pomysł objęcia opłatami samochodów osobowych, szczególnie w aglomeracjach, które mieszkańcy często korzystają z autostrad lub tras szybkiego ruchu. Właścicielom prywatnych autostrad nie podoba się pomysł ustalenia maksymalnej ceny za korzystanie z dróg. Przypominają, że ponieśli koszty budowy i potrzebują stabilnej perspektywy zbilansowania inwestycji. Pierwszym krokiem przygotowań do nowego systemu ma być zniesienie winiet dla samochodów ciężarowych. Wrócą opłaty na bramkach autostrad. Państwo chce oszczędzić. Teraz płaci koncesjonariuszom autostrad rekompensaty za przejazd ciężkiego taboru. “Obecnie przejazd pojazdu ciężarowego kategorii IV (...) pomiędzy Koninem a Nowym Tomyślem, posiadającego wykupioną winietę jednodniową (o wartości 27 zł), powoduje obowiązek wypłaty rekompensaty ze środków Krajowego Funduszu Drogowego dla spółki koncesyjnej w wysokości około 190 zł” — napisał w uzasadnieniu resort transportu. Bez zmiany systemu już w 2009 r. funduszowi mogłoby zabraknąć pieniędzy. Wprowadzenie elektronicznego systemu i opłat na ekspresówkach to perspektywa przynajmniej dwóch lat – czytamy w “Pulsie Biznesu”. Pewne jednak jest to, że już od przyszłego roku wzrosną ceny na autostradach. Obecnie bowiem koncesjonariusze mogą stosować upusty — sięgające nawet 20-30 proc. dla osób często korzystających. Przygotowana przez resort nowelizacja ma w następstwie dyrektyw unijnych ograniczyć rabaty do 13 proc. już wiosną. Uderzy to po kieszeni nie tylko przewoźników, ale także mieszkańców blisko położonych miast — np. Krakowa i Katowic — często korzystających z autostrady A4.