Legislacja

Bez obowiązkowego szkolenia teoretycznego? - pyta „Gazeta Prawna”

24 kwietnia 2014

“Dziennik Gazeta Prawna” za wiodący w pakiecie zmian ustawy o kierujących pojazdami, uznał propozycje zniesienia obowiązkowego szkolenia teoretycznego kandydatów na kierowców. Przywołuje opinie ośrodków szkolenia, mówiąc, iż te ostro krytykują taki pomysł. Czytamy dalej: Tłumaczą, że obecne kursy nie służą jedynie nauce, jak odpowiadać na pytania i zdać. Dają też wiedzę o tym, jak zachować się w określonych sytuacjach na drodze. To oficjalna wersja, z elementami troski o los przyszłego kierowcy. W rzeczywistości wielu kursantów opowiada, że szkoły dają im wolną rękę. Na zasadzie: płacisz za kurs teoretyczny, a to, czy chodzisz na zajęcia, czy nie, zależy od ciebie. Jak się dowiadujemy z artykułu, część szkół “już się odgraża, że zanim wpuszczą za kółko kursanta bez odbytego u nich kursu teoretycznego, każą mu zdać wewnętrzny egzamin”. Podsumowując pozyskane opinie ekspertów redakcja ocenia: niezależnie od propagandy szkół jazdy - propozycje te mogą przyczynić się do obniżenia poziomu bezpieczeństwa na drogach i że świeżo upieczeni kierowcy przyjmą taktykę 3Z podobną do tej z niektórych kierunków studiów, czyli “zakuć, zdać, zapomnieć”. I oto niektóre z ocen ekspertów. “Istnieje ryzyko, że kandydaci będą podchodzić do egzaminu bez większego przygotowania i za 1-2 razem zdadzą. Uczestniczenie w dobrze przeprowadzonych kursach daje większe prawdopodobieństwo, że kandydat nabył odpowiednie kompetencje - uważa prof. Stanisław Gaca z Politechniki Krakowskiej. Dodaje, że bardzo wiele zależy od tego, jak wiedza będzie egzekwowana przez egzamin państwowy.” Maria Dąbrowska-Loranc z Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Instytutu Transportu Samochodowego ocenia: w ubiegłym roku pojawił się pomysł poszerzenia zakresu tematycznego o moduł pierwszej pomocy na państwowym egzaminie na prawo jazdy. Odstąpienie od obowiązku nauki w ośrodkach szkolenia kierowców oznaczałoby tym samym rezygnację z pomysłu weryfikacji wiedzy - wskazuje. Zaznacza, że młodzi kierowcy wciąż stanowią grupę podwyższonego ryzyka. Według policyjnych statystyk młodzi kierowcy powodują wypadki dwa razy częściej niż kierowcy powyżej 25. roku życia i uczestniczą niemal w co trzecim wypadku drogowym ze skutkiem śmiertelnym. Dlatego nie należy rezygnować z rzetelnej edukacji, która buduje właściwe postawy – mówi ekspert z ITS. Andrzej Grzegorczyk ze stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego powiedział: rząd próbuje wprowadzać rewolucję nie tam, gdzie trzeba. Kursy powinny zostać utrzymane, choć być może w ograniczonym zakresie i w zmienionej formie - uważa. Z kolei Wojciech Kustra z Politechniki Gdańskiej – na łamach dziennika mówi: “Największe zastrzeżenia można mieć właśnie do obecnej formy szkoleń. – 30-godzinne kursy to bardzo mało, człowiek nabiera praktyki w trakcie jeżdżenia - zwraca uwagę Wojciech Kustra z Politechniki Gdańskiej. Może zatem właśnie za praktykę posłowie powinni wziąć się w pierwszej kolejności?”