Rząd chce skończyć z fikcją samozatrudnienia. Uważa, że szkodzi to prawom pracowników. Zamierza wzmóc kontrolę jednoosobowych firm. Może to dotyczy nawet miliona Polaków - pisze "Rzeczpospolita". Dziennik informuje, że rząd przedstawi dzisiaj pracodawcom i związkom zawodowym w Komisji Trójstronnej propozycje tematów do negocjacji umowy społecznej. Chce między innymi wyeliminować fałszywe samozatrudnienie. "Z jednej strony rząd chce negocjować, a z drugiej wprowadzane są rozwiązania prawne, gdzie władze nie liczą się z naszym zdaniem" - mówi Jacek Męcina z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. I tłumaczy, że w Sejmie są dwa projekty wprowadzające restrykcyjne rozwiązania związane z samozatrudnieniem. Autorem obu jest Lech Kaczyński. Prezydent już w zeszłym tygodniu w rozmowie ze związkowcami z "Solidarności" mówił, że "samozatrudnienie bywa paranoją". Prezydent chce do kodeksu pracy wpisać karę do 30 tysięcy złotych, jeśli sąd pracy uzna, że umowa cywilna powinna być umową o pracę. Płacić mają obie strony. Jak informuje “Gazeta Prawna”: Państwowa Inspekcja Pracy chce w tym roku, w większym niż dotychczas zakresie, kontrolować przedsiębiorców, na rzecz których osoby fizyczne wykonują pracę na podstawie umów cywilnoprawnych. Z fikcyjnym samozatrudnieniem chce walczyć także rząd. Uważa, że łamie się w ten sposób prawa pracownicze. Zamierza nie tylko wzmóc kontrole jednoosobowych firm, ale także zaostrzyć kary.