Legislacja

Coraz więcej czasowo wyrejestrowanych

17 lutego 2010

Blisko 13 tys. przedsiębiorców w ubiegłym roku skorzystało z możliwości czasowego wycofania pojazdu z ruchu. Ich liczba będzie rosła - komentuje “Rzeczpospolita”. - Dla wielu z nas to jedyna szansa na przetrwanie kryzysu - tłumaczy Jakub Kazulski z wrocławskiego stowarzyszenia transportowców. Widząc to, posłowie nie tylko pozwolili korzystać z czasowego wyrejestrowania auta na większą skalę, ale i zwolnili z obowiązku płacenia przez ten czas pełnego ubezpieczenia OC. Korzystniejsze prawo ma być sposobem na kryzys - czytamy w dzienniku. O tym, że przedsiębiorcy często stawiają samochody w garażu i przez wiele miesięcy z nich nie korzystają, świadczyć może statystyka. - W 2008 r. z możliwości czasowego wyrejestrowania pojazdu skorzystało 6800 osób. Rok później było ich już blisko 13 tys. - informuje “Rzeczpospolitą” Małgorzata Woźniak, rzecznik prasowy MSWiA. W tym roku może ich być jeszcze więcej, bo w ciągu jego pierwszych tygodni swoje pojazdy wyrejestrowało już ponad 2600 obywateli (dane obejmują cały kraj i pochodzą z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców). Czekająca na podpis prezydenta nowela ustawy o transporcie drogowym przewiduje, że pojazdy mogą być wyrejestrowane nawet dwa lata. Wyjątkowo można będzie ten czas przedłużyć na maksymalnie cztery lata. Zakład ubezpieczeń na wniosek posiadacza pojazdu będzie musiał proporcjonalnie obniżyć składkę ubezpieczeniową na czas wycofania z ruchu. Obniżka taka wynosić musi nie mniej niż 95 proc. Kiedy jednak przedsiębiorca wróci do transportowego biznesu, musi o tym poinformować ubezpieczyciela. Inaczej ten będzie mógł podwyższyć mu pierwotną składkę. Ubezpieczyciele nie będą jedynymi, którzy stracą na korzystniejszych dla przedsiębiorców rozwiązaniach. Wycofanie pojazdu z ruchu może przynieść zmniejszenie dochodów samorządów, do których wpływa podatek od środków transportu. Wysokość strat zależy od liczby wycofanych pojazdów.