Do warszawskiego Ratusza wpłynął wniosek o wprowadzenie zakazu palenia na przystankach. Decyzję podejmą warszawscy radni. Projekt uchwały z takim zakazem przygotował stołeczny Zarząd Transportu Miejskiego. Propozycją tą ma się teraz zająć biuro drogownictwa i komunikacji urzędu miasta. – Chcemy skończyć ze skazywaniem warszawiaków na wdychanie dymu papierosowego na przystankach – tłumaczy Igor Krajnow, rzecznik ZTM. Pomysł wprowadzenia zakazu na przystankach pojawiał się już w 2004 i 2006 roku. Jednak nie zdobył poparcia radnych. Tym razem ZTM ma nadzieję, że uda się wprowadzić zmiany. W Warszawie, jako jednym z niewielu największych polskich miast, palenie na przystankach nie jest zabronione. Zakaz taki wprowadziły już m.in.: Rzeszów, Łódź, Poznań, Katowice, Toruń i Gdańsk. – Funkcjonuje on od ubiegłego roku. I sprawdza się. Przystanki są wreszcie wolne od dymu – mówi Tomasz Zdrojewski z gdańskiego urzędu miasta. Tłumaczy, że palić można dopiero w odległości 10 metrów od przystanków. Ci, którzy tego nie przestrzegają, mogą dostać 50 złotych mandatu. W miastach, gdzie zakaz obowiązuje, przypominają o nim tabliczki z przekreślonym papierosem. Rzeszowscy radni poszli o krok dalej. Tam papierosów nie można też palić w niektórych parkach oraz na postojach taksówek.
Czy będzie zakaz palenia na przystankach?
21 listopada 2007