Legislacja

Czy e-learning powinien być całkowicie wycofany?

20 maja 2013

Ministerstwo Transport, Budownictwa i Gospodarki Morskiej zaakceptowało likwidację internetowych kursów dla kandydatów na kierowców - donoszą media. Czy rzeczywiście jest możliwe szybkie wycofanie zajęć w trybie e-learningu? I czy to do końca celowe? Może potrzebne tu jakieś kompromisowe rozwiązanie? Takich i innych pytań nasuwa się wiele. Niestety równie niewiele wiemy o samym zamiarze. Pewnikiem jest, iż Tadeusz Jarmuziewicz zaakceptował propozycje zespołu roboczego do powołanego w celu zmian w przepisach. Taki dokument został upubliczniony. Zajęcia w formie e-learningu zostały wprowadzone 19 stycznia, są idealnym rozwiązaniem przede wszystkim dla niepełnosprawnych kandydatów na kierowców. Kursant odbywający zajęcia w tym trybie z domu wychodzi jedynie na konsultacje z instruktorem, które odbywają się po każdej przerobionej części materiału. Jeśli nie zda cząstkowego egzaminu, nie będzie mógł pójść dalej z materiałem - wyjaśnia Maciej Kulka, właściciel jedynego na Lubelszczyźnie ośrodka szkolenia, który uzyskał certyfikat do e-learningu. Jego komentarz do projektu jest następujący: - Żadna z instytucji, które brały udział w konsultacjach, nie uzyskała certyfikatu. W ten sposób chcą wyeliminować tych, którzy chcą iść do przodu, inwestując kilkadziesiąt tysięcy złotych - mówi Kulka. - Najbardziej ucierpią na tym jednak osoby niepełnosprawne, dla nich pojawiła się nowa możliwość i nowa jakość - podkreśla. Jeszcze kategoryczniej wypowiedział się dla portalu INERIA pl Wiesław Olechowski z Europejskiej Fundacji Rozwoju Osób Niepełnosprawnych: - To dyskryminacja osób niepełnosprawnych. Jak można najpierw stwarzać taką możliwość, a później ją zabierać? - pyta. - Wystarczająco dużo mamy barier. Tu stworzono możliwość wszystkim, ale właśnie osobom niepełnosprawnym taka możliwość jest najbardziej potrzebna. Przecież można studiować metodą e-learningu, to dlaczego ma nie być możliwości zrobienia teorii na prawo jazdy? Przecież nikt nie mówi o nauce jazdy przez internet. W krajach europejskich jak: Wielka Brytania, Belgia czy Holandia takie rozwiązanie dla przyszłych kierowców jest normą. - U nas robimy krok do przodu, idziemy ku nowoczesności i za chwilę chcemy cofnąć się do poprzedniej epoki tylko dlatego, że ktoś nie chce albo nie umie się dostosować do wykorzystania nowoczesnych metod nauczania. Tu nie chodzi wyłącznie o osoby niepełnosprawne, choć to ich zapisała się na kurs zdecydowana większość. Nie możemy się cofać - przekonuje Maciej Kulka.