Legislacja

Czy to jest trawnik? Czy parking?

7 lutego 2011

Jesień i zima to także pory roku w trakcie których następuje olbrzymia degradacja trawników. Przykładem jest tutaj relacja z Wrocławie. Jak relacjonuje “Gazeta pl” na małej uliczce w Śródmieściu Wrocławia pas zieleni oddziela jezdnię od chodnika. Na trawnik między drzewami wciskają się samochody. Kiedy mróz ustępuje, lichutki, uśpiony zimą trawnik, pod kołami, zmienia się w błotniste klepisko. - Jeszcze jesienią rosła tam trawa, którą teraz auta rozjeżdżają. Ogólnie rzecz biorąc tak, to miejsce na trawnik. - To nie ma znaczenia, czy tam był trawnik. Tylko czy ta trawa rzeczywiście jeszcze została. Możemy ukarać kierowcę za niszczenie zieleni tylko wtedy, jeśli ta zieleń jest widoczna. - A jak spadnie śnieg, to trawnika też nie widać. Wtedy kierowcy też mogą tam stawać, bo nie widać, że to trawnik? - Tak, jeśli trawy nie widać, to trawnika nie ma i nic z takim autem nie możemy zrobić. Może straż miejska jest w stanie zdyscyplinować kierowców? To pytanie niestety należy chyba do kategorii pytań retorycznych.