Legislacja

Czy unieważnią egzamin?

26 czerwca 2010

Pani Agata z Łodzi nie zdała egzaminu na prawo jazdy, bo parkując nie pozostawiła na chodniku 1,5-metrowej odległości na przejście dla pieszych. Ale egzaminator stwierdził błąd, nawet nie wysiadając z samochodu. Kandydatka na kierowcę poprosiła Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Łodzi o nagranie z jazdy po mieście. Liczy na unieważnienie egzaminu. “Dziennik Łódzki” relacjonuje: podczas jazdy po mieście egzaminator wydał polecenie skośnego zaparkowania. Dziewczyna wjechała na wyznaczone miejsce. Po chwili egzaminator poprosił ją o wyjazd i poinformował, że popełniła błąd. Poprosił o powtórzenie manewru. Pani Agata jeszcze raz zaparkowała. Sytuacja się powtórzyła. Egzaminator poprosił o wyjazd z parkingu i wtedy poinformował, że nie zdała. Powód? Nie zostawiła na chodniku 1,5-metrowej odległości na przejście dla pieszych. - Nawet nie wysiadł z samochodu, żeby to sprawdzić. Odległość ocenił na oko, siedząc w aucie - opowiada dziewczyna. Łukasz Kucharski, p.o. dyrektor WORD w Łodzi, po zapoznaniu się z nagraniem kamery zainstalowanej w pojeździe egzaminacyjnym uznał decyzję egzaminatora za słuszną. Egzaminator nie musiał wysiadać, bo kursantka zaparkowała przy chodniku, składającym się z trzech półmetrowej szerokości płyt. Wjechała na chodnik, więc nie zachowała właściwej odległości, tj. półtora metra przestrzeni dla pieszych - argumentował Kucharski. Nie widzę podstaw do unieważnienia egzaminu - ocenił.

Codziennie do WORD wpływają 3-4 wnioski o udostępnienie zapisu z egzaminu. Od początku tego roku zaledwie pięć zostało uznanych za zasadne. Panie Agacie została jeszcze jedna możliwość - skarga do Urzędu Marszałkowskiego (nadzorującego egzaminy na prawo jazdy). Skargę należy zgłosić do 14 dni po egzaminie. Jej rozpatrzenie następuje nie później niż w miesiąc. W przypadku skomplikowanych spraw nie później niż w dwa miesiące.

Słowa kluczowe egzamin na prawo jazdy WORD