Legislacja

Dla piratów drogowych kurs reedukacyjny

6 sierpnia 2010

Ministerstwo Infrastruktury przygotowuje nowe przepisy wymierzone w piratów drogowych. Mają być surowe - ostrzega "Rzeczpospolita". Projekt ustawy o kierujących pojazdami przewiduje, że dzisiejsze kursy dla “punktowiczów” (dwa razy w roku) znikną. Zastąpi je kurs reedukacyjny, na który trafią kierowcy z 24 punktami. Będzie to obowiązkowe szkolenie. Nauka potrwa 40 godzin i może kosztować 2 tys. zł. Każdego roku prawo jazdy traci w Polsce około 40 tys. kierowców – czytamy w "Rzeczpospolitej". Ukończenie kursu reedukacyjnego spowoduje skasowanie 24 punktów, czyli wyczyści konto. Tyle, że na dużo surowszych zasadach. Kierowca będzie bowiem poddany specjalnej pięcioletniej próbie. Jeśli w tym czasie choć raz przekroczy limit 24 punktów, od razu straci prawo jazdy. – Starając się o nowe uprawnienia, będzie musiał przejść taką samą drogę jak ci, którzy ubiegają się o prawo jazdy po raz pierwszy – wyjaśnia Mikołaj Karpiński, rzecznik ministra infrastruktury. A to oznacza, że będzie musiał nie tylko zdać egzamin, ale i przejść cały kurs przygotowawczy.

Czy takie zaostrzenie jest konieczne? - Dzisiejsze kursy wpływają tylko na niektórych kierowców – mówi Mariusz Sokołowski z Komendy Głównej Policji. Wielu z nich to kierowcy recydywiści. – Dziś niektórzy na chłodno kalkulują możliwość pozbycia się punktów. Kończąc kurs, zapowiadają, że za pół roku wrócą – mówi Tadeusz Bratos, prezes Stowarzyszenia Psychologów Transportu w Polsce. – Dla wielu nowy kurs też będzie zwykłym sprzedawaniem punktów. – 2000 zł za nowe szkolenie to sporo – mówi Tomasz Matuszewski z warszawskiego Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Według niego, i sam kurs, i jego cena powinny działać odstraszająco. – Na obowiązkowy kurs reedukacyjny skieruje starosta. Po jego ukończeniu komplet punktów zniknie z konta niezdyscyplinowanego kierowcy – informuje “Rzeczpospolita” Mikołaj Karpiński, rzecznik ministra infrastruktury. Na takie dobrodziejstwo można jednak liczyć tylko raz. – Każdy kierowca, który skończy taki kurs, przez kolejne pięć lat znajdzie się pod specjalną opieką – mówi Tomasz Matuszewski z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie.