Prezydent miasta Słupska złożył w radzie projekt uchwały o wyemitowanie miejskich obligacji. Jeżeli radni zgodzą się na wszystkie, to na koniec roku zadłużenie miasta osiągnie 190 mln zł. Prezydent miasta złożył w radzie projekt uchwały o wyemitowanie miejskich obligacji na 42 miliony złotych. Cel – inwestycjny. To dopiero początek pożyczek, jakie w tym roku zaciągnie Słupsk. Jeżeli radni zgodzą się na wszystkie, to na koniec roku zadłużenie miasta osiągnie 190 mln zł. Rajcy obawiają się zatwierdzania pomysłów prezydenta, choć ten twierdzi, że projekt wyemitowania obligacji na kwotę 42 mln zł wynika z zatwierdzonego budżetu na 2010 rok. – Realizujemy politykę finansową miasta. Inwestycje, które zostaną zrealizowane za te pieniądze, nie mają innego dofinansowania – mówi Mariusz Smoliński, rzecznik prasowy prezydenta Macieja Kobylińskiego. Obligacje mają posłużyć do sfinansowania 42 inwestycji. Oprócz tych bardzo długo wyczekiwanych, np. modernizacji części ulicy Sportowej, znajdują się również rewitalizacja podwórek i placów gminnych na terenie miasta za 350 tys. zł. Ale w projekcie znajdziemy też 30 tys. zł na odtworzenie tryskacza fontanny Murzynek na ulicy Wojska Polskiego. – Obawiam się, że będziemy musieli usiąść i roztrząsać każdą rzecz. Każdą wydaną złotówkę trzeba oglądać dwukrotnie – stwierdza Bronisław Nowak, radny klubu Lewica i Demokraci.