Legislacja

Egzaminator jednak nie miał racji, znak zdjęto

21 lutego 2012

 

73f9311b896ded1b8f2a49c981a5ff1cdeb8a20b

(Fot.: PD@N 410-26)

 

2391e796d561b331af97e4f85e8ddc8503b8564d

(Fot.: PD@N 418-32)

Kilka tygodni wcześniej informowaliśmy naszych Czytelników o znaku drogowym na jednym ze skrzyżowań w Kielcach, który stał się powodem nieporozumienia pomiędzy kandydatami na kierowców i egzaminatorem WORD, ale też pomiędzy jednostkami opiniującymi i decydującymi o ustawianiu znaków. Ostatecznie - jak donosi “Gazeta pl Kielce” - drogowcy zdjęli mylący znak. Poprosili o to policjanci, którzy istniejące oznakowanie uznali za prawidłowe, jednak chcieli rozwiać wszystkie wątpliwości. Ostateczną decyzję podjęła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad - mówi Kamil Tokarski z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji.

Przypomnijmy - na jednym ze skrzyżowań ustawiony był na prawoskręcie znak "stop". Jeden z egzaminatorów, twierdził że egzaminowani powinni się zatrzymać przed znakiem, mimo że stoi za sygnalizacją kierującą ruchem. Poparła go świętokrzyska policja, ale komenda główna policji była innego zdania. - Gdy jest sprzeczność, to sygnalizacja jest ważniejsza - argumentował Jacek Giszczak z KGP. Nasz ekspert - którego poprosiliśmy o opinię potwierdził taką interpretację. Ostatecznie dyrektor WORD zrezygnował z egzaminów w tym miejscu. MZD i kielecki oddział GDDKiA, dokonały korekty. - Zdania nie zmieniamy, ale po analizie, o którą poprosili policjanci, zmieniliśmy dotychczasowy znak na "ustąp pierwszeństwa przejazdu" - mówi Małgorzata Pawelec, rzeczniczka kieleckiego oddziału GDDKiA.