Legislacja

Egzaminator musi być dobrym fachowcem

26 sierpnia 2009

Zmiany w egzaminowaniu kandydatów na kierowców nie poprawiły wyników zdających - czytamy w dziennikach. To zaledwie trzy miesiące. Dajmy szansę nowym przepisom. Może nie są jeszcze idealne, ale dużo lepsze od poprzednich - apeluje Andrzej Bogdanowicz, dyrektor Departamentu Transportu Drogowego w Ministerstwie Infrastruktury.

Po trzymiesięcznym leżakowaniu wchodzi w życie zmiana rozporządzenia zaostrzająca zasady dla kandydatów na egzaminatorów (par. 62). Precyzyjnie określone zostały powody, dla których zdający nie zakwalifikuje się do nauczania jazdy i obleje egzamin. Na pewno opuści samochód, jeśli zaproponuje członkom komisji przyjęcie korzyści majątkowej lub osobistej w zamian za uzyskanie pozytywnego wyniku egzaminu. Z kolei za osobę stwarzającą zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego będzie się uznawać tę, która dwa razy źle wykona zadanie - przejedzie kołem przez linie wyznaczające zewnętrzne krawędzie stanowisk i najedzie albo potrąci pachołek lub tyczki. – Chodzi o to, by przyszłych kierowców uczyli naprawdę dobrzy fachowcy - tłumaczył “Rzeczpospolitej” Jakub Szymański z lubelskiego wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego. - Brakowało precyzyjnych przepisów w tej sprawie – przyznaje Tomasz Matuszewski z warszawskiego WORD. Jeden z przepisów, które pojawiły się w czerwcu, sprawdził się za to w 100 procentach.