Legislacja

„Ekspresowa” rejestracja samochodów

26 października 2010

Do 10 lat więzienia grozi 38-letniemu Adamowi B., byłemu już pracownikowi Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego w Mielcu, który - według prokuratury - za łapówki przyspieszał rejestrację aut sprowadzanych z zagranicy. Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu skierowała właśnie do sądu akt oskarżenia przeciwko Adamowi B. Zdaniem śledczych urzędnik na lewo przyspieszył rejestrację ponad 100 samochodów. Proceder trwał od połowy 2006 r. do lutego 2009 r. Prokuratura twierdzi, że B. rejestracje wystawiał bez upoważnienia starosty mieleckiego, dlatego dostał również zarzut przekroczenia uprawnień. Kierowcom zależało na jak najszybszej rejestracji samochodów. Adam B. jest oskarżony o branie łapówek za przyspieszenie procedury. Kwoty były różne - od 20 do 50 zł. Otrzymywał także alkohol. Dowody rejestracyjne wydawał najczęściej w tym samym dniu, w którym składany był wniosek - tak wynika z ustaleń śledczych. Prokuratura ma dowody także na to, że Adam B. czerpał korzyści także w inny sposób: do swojej kieszeni chował 500 zł za każde zarejestrowane auto, obowiązkową opłatę recyklingową za sprowadzenie samochodu z zagranicy, która jest odprowadzana do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. - Adam B. jest oskarżony o przywłaszczenie ponad 30 tys. zł od prawie stu osób - mówi Anna Romaniuk, zastępca prokuratura okręgowego w Tarnobrzegu. Były już urzędnik opowie także za fałszowanie dokumentów. W sumie prokuratura zarzuciła mu popełnienie ponad 180 przestępstw. Adam B. przyznał się do winy.