Legislacja

Instruktor i kursantka w sądzie

6 sierpnia 2010

Szef jednej z suwalskich szkół nauki jazdy, skazany za zgwałcenie kursantki, zasiadł po raz kolejny na ławie oskarżonych. Tym razem w sądzie odwoławczym. Nie godzi się bowiem z wyrokiem skazującym. Zdarzenie miało mieć miejsce cztery lata temu. Właściciel szkoły miał zwabić 18-letnią kursantkę, mieszkankę Suwałk, do swojego biura i tam zgwałcić. W ubiegłym roku prokuratura przygotowała akt oskarżenia. Mężczyzna do winy się nie przyznał. Twierdził, że dziewczyna działa na zlecenie konkurencji i chce go zniszczyć. Suwalski sąd oskarżonego uniewinnił. Prokuratura od tego wyroku się odwołała. Sąd okręgowy zwrócił sprawę do ponownego rozpatrzenia.
W maju br., właściciel szkoły uznany został za winnego. Suwalski sąd rejonowy skazał go na więzienie w zawieszeniu. Miał też zapłacić poszkodowanej kobiecie 10 tys. zł tytułem zadośćuczynienia. Ten wyrok mężczyzna zaskarżył. I tak trafiła do Sądu Okręgowego w Suwałkach. Jeżeli sąd nie zwróci sprawy po raz drugi do niższej instancji, dokonane rozstrzygnięcie będzie już prawomocne.