Legislacja

Kierowca na dopalaczach

20 września 2010

Kierowca po tzw. dopalaczach, czy może być zatrzymany? Niestety funkcjonariusze nie mają podstaw do zatrzymania. Jeżeli sprawdzimy stan trzeźwości, sprawdzimy narkotesterem i ustalimy, że osoba nie jest pod działaniem środków działających podobnie do alkoholu, to wówczas nie mamy podstaw do zatrzymania. Taka osoba może poruszać się dalej - przyznaje szef zachodniopomorskiej drogówki Grzegorz Sudakow. Oczywiście możemy skierować pismo do wydziału komunikacji o skierowanie takiej osoby na badanie lekarskie, czy są jakieś przeciwwskazania do kierowania pojazdem. Na miejscu na pewno nie jesteśmy w stanie zatrzymać prawa jazdy i uniemożliwić takiej osobie dalszej jazdy - zaznacza funkcjonariusz. I tu jeszcze jeden problem - poszukiwanie we krwi substancji z dopalaczy wymaga skomplikowanych i długotrwałych analiz chemicznych - mówi Tomasz Jarmoliński, ordynator nefrologii i toksykologii w szczecińskim szpitalu. Lista dopalaczy liczy sobie setki pozycji i jest zmienna jak kalejdoskop. Ministerstwo Zdrowia właśnie skierowało do konsultacji zewnętrznych projekt ustawy, której wejście w życie raz na zawsze ma rozwiązać problem z wyrastającymi jak grzyby po deszczu sklepami z jeszcze legalnymi używkami. - Wszystkim zależy na tym, żeby nowe przepisy jak najszybciej wprowadzić w życie. Dlatego jest duża szansa, że już w październiku projekt trafi do Rady Ministrów, a na początku listopada do Sejmu. Ministerstwa Zdrowia chce zrównać dopalacze z narkotykami. W tym celu włączone one zostaną do tej samej grupy co środki zastępcze, czyli substancje, które są trucizną używaną jako środek odurzający czy psychotropowy. – Analizujemy przepisy, czekają nas rozmowy z Komendą Główną Policji – przyznaje Joanna Dębek, rzecznik prasowy Ministerstwa Sprawiedliwości. Zastrzega, że sprawa nie jest prosta. Identycznego zdania są karniści. I choć pojawił się pomysł, by dopisać dopalacze do przepisów kodeksu karnego i wykroczeń, w których pojawiają się kary za jazdę po alkoholu i narkotykach, to zaraz potem upadł.

Dopalacze: Właściwie nie istnieje naukowe wytłumaczenie terminu "dopalacze". Mianem tym określa się grupę różnych substancji o działaniu psychoaktywnym, które nie znajdują się na liście substancji kontrolowanych przepisami ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Sprzedawane są w tzw. funshopach, które oferują całą gamę produktów związanych z używkami, od literatury, przez akcesoria, aż po różne substancje pochodzenia naturalnego i syntetycznego. W asortymencie sieci sklepów "dopalacze.com" znajdują się zioła i tzw. "party pills" o działaniu stymulującym, relaksującym, psychodelicznym i halucynogennym - twierdzi MM-kowiczka. - Liczba wiarygodnych badań i analiz dotyczących tego typu substancji jest bardzo ograniczona.