
(Fot.: PD@N 399-17jm) Maciej Wroński, ekspert środowisk transportowców, podkreślił, iż Polska nie przeznacza wystarczających środków finansowych na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Równie istotnym jest brak infrastruktury drogowej.
Na łamach portalu e-Przewoźnik prawnik Maciej Wroński, komentuje regulacje prawa dotyczące jednego z ważnych segmentów rynku transportu drogowego - przewozów nienormatywnych. Czytamy: w okresie ostatnich 20 lat, pomimo dużego postępu technicznego oraz radykalnej modernizacji taboru samochodowego, krajowe regulacje administracyjne pozostawały bez zmian, głęboko tkwiąc korzeniami w socjalistycznym ustawodawstwie poprzedniej epoki. Praktycznie każdy niepodzielny ładunek, nawet nieznacznie powodujący przekroczenie normatywnych parametrów w zakresie wymiarów pojazdu, jego wagi lub nacisku osi, wymaga wyznaczenia trasy przejazdu i wydania zezwolenia przez administrację drogową, na które w skrajnych przypadkach czeka się nawet do kilku tygodni. I tu wymienia skutki tego stanu rzeczy, a przede wszystkim jej niekonkurencyjność wynikającą z wyższych kosztów transportu. I przyszedł czas na zmiany - informowaliśmy, iż 18 sierpnia br. Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw. Nowy akt wprowadza szereg ułatwień dla przewoźników. I tak m.inn. wprowadza ona sześć kategorii długookresowych zezwoleń, ale tez kategorie siódmą zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnych; okres zezwoleń to - miesiąc, pół roku, rok lub dwa lata, poznajemy też opłaty za określone przypadki przejazdów nienormatywnych. Zachęcamy do lektury tego interesującego wyjaśnienia, określonego przez autora jako część pierwszą komentarza.