Ustawa, która właśnie trafia do Sejmu wprowadza 22-proc. VAT dla takich placówek jak kursy językowe. - Jednocześnie przewiduje zwolnienia i w tym jest cały problem, bo to burzy funkcjonowanie rynku. Mogę płacić wyższy VAT, ale niech płacą go wszyscy, albo - jak do tej pory nikt - mówi Wojciech Walder, właściciel jednej ze szkół językowych. Nie może zrozumieć, dlaczego zwolnienie z VAT będzie przysługiwać tylko kursom dla dorosłych. - To jak to jest, że mamy nadrabiać zaległości cywilizacyjne w edukacji, skoro podniesiemy ceny kursów dla dzieci - oburza się. Aby jednak kurs dla dorosłych uzyskał zwolnienie będzie musiał uzyskać akredytację w kuratorium. Drugą drogą, która pozwoli na zwolnienie z VAT, jest uzyskanie przez szkołę językową statusu niepublicznej placówki oświatowej. Walder uważa, że wielu szkołom będzie bardzo trudno spełnić wymogi lokalowe, które się z tym wiążą. Razem ze sprzętem? To niemożliwe. Nowe przepisy spowodują – jak przewiduje Ministerstwo Finansów mają wejść w życie od 2011 roku. Wstępnie Ministerstwo Finansów przewidywało, iż zmiany obejmą także ośrodki szkolenia kierowców, tymczasem nowela ich nie dotyczy.