Legislacja

Na bezdech senny choruje 1,5 mln polskich kierowców. Stracą prawo jazdy?

20 lutego 2016

 

d795d2bc69746accb71a6e09525db57434d8069c

(533-28)

 

Bezdech senny to choroba powodująca zatrzymanie oddechu podczas snu, zaburza go prowadząc do niedotlenienia organizmu, nadciśnienia tętniczego i złej pracy serca. W Polsce cierpi na nią około półtora miliona kierowców. Taka osoba jest stale skrajnie zmęczona, niewyspana, spada jej koncentracja, czas reakcji zostaje spowolniony i w sposób niekontrolowany potrafi zasnąć za kierownicą. Jak szacują lekarze wówczas ryzyko wypadku drogowego wzrasta 7-krotnie, a z jej ciężką postacią nawet 15-krotnie. Od 1 stycznia 2016 r. kierowcy, u których zostanie wykryty bezdech senny obowiązkowo będą musieli się leczyć, w przeciwnym wypadku tracą prawo jazdy. Przepisy te obowiązują w państwach UE. Lekarze orzecznicy będą zalecać specjalistyczne badania (domowy lekarz internista nie jest w stanie zdiagnozować czy mamy bezdech, czy nie). Najczęstsza jego postać - obturacyjny bezdech senny (OBS), stanowi około 90 proc. przypadków i polega na nadmiernym rozluźnieniu mięśni górnych dróg oddechowych, co w konsekwencji prowadzi do ich zablokowania. – Kierowca, który cierpi na bezdech senny, ma problemy z koncentracją i zwolniony czas reakcji. Objawy są podobne jak po spożyciu nadmiernej ilości alkoholu czy narkotyków – mówi agencji Newseria Tomasz Zarzycki, dyrektor ds. rynków wschodzących w firmie ResMed, eksperta w nowoczesnej terapii obturacyjnego bezdechu sennego.

Ekspert ResMed ocenia, że w związku z wprowadzonymi zmianami nastąpi wzrost zapotrzebowania na diagnostykę i leczenie bezdechu. Dlatego istotną kwestią będzie upowszechnienie dostępu do badań polisomnograficznych. Obecnie na takie badanie w specjalistycznej poradni czeka się w kolejce kilka miesięcy. Wykonanie takiego badania jest konieczne, by otrzymać refundację z NFZ na aparat CPAP do terapii OBS.