Jak wcześniej pisaliśmy poseł Dariusz Piontkowski skierował do Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej interpelację nr 873 w sprawie ustawowego obowiązku korzystania z samochodów pozostających w dyspozycji wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego podczas zdawania egzaminu państwowego na prawo jazdy kategorii B. Oto jej treść:
Interpelacja (nr 873) do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w sprawie ustawowego obowiązku korzystania z samochodów pozostających w dyspozycji wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego podczas zdawania egzaminu państwowego na prawo jazdy kategorii B
Art. 53 ust. 1 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami mówi, że “Praktyczna część egzaminu państwowego w zakresie uzyskiwania uprawnienia do kierowania motorowerem lub pojazdami silnikowymi jest prowadzona pojazdem pozostającym w dyspozycji wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego”. Natomiast ust. 4 tego artykułu wskazuje, że tego przepisu nie stosuje się do pojazdów, którymi prowadzi się egzamin w zakresie uprawnień prawa jazdy kategorii B1, C1, C1+E, C, C+E, D1, D1+E, D lub D+E. Jest to wyraźne dyskryminowanie osób zdających egzamin na prawo jazdy kategorii A1, A, B, które nie mogą korzystać z innych pojazdów niż WORDowskie. W większości państw Europy, poza Polską i Litwą, jest możliwość egzaminowania z wykorzystaniem samochodów należących do ośrodków szkolenia kierowców. Praktycznie, poza ustawowymi, nie ma innych przeszkód, aby podobnie było u nas. Pojazdy ośrodków szkolenia posiadają identyczne wyposażenie, jak egzaminacyjne, są identycznie ubezpieczone. Nie są jedynie wyposażone w kamery rejestrujące w cenie około 2 tys. zł, co jest przeszkodą łatwą do uzupełnienia. Egzaminowanie na pojazdach ośrodków szkolenia nie generowałoby WORD-om kosztów. Kolejnym zauważalnym negatywnym zjawiskiem jest wymiana posiadanych przez WORD-y samochodów co 4 lata. Stawia to w bardzo niekorzystnej sytuacji finansowej ośrodki szkolenia kierowców, bowiem one też zmuszone są do wymiany pojazdów. Należy zauważyć, że samochody te wymieniane są mimo tego, że w dalszym ciągu są przydatne i przechodzą szczegółowe badania techniczne na autoryzowanych stacjach, więc mogłyby być dalej użytkowane. Wynika to jednak z tego, że kandydaci na kierowców podejmują szkolenie tylko na takich typach pojazdów, na jakich będą zdawali egzamin. Zjawisko to zaistniało w całej Polsce. Aktualnie nie istnieją niemal w Polsce ośrodki szkolenia kierowców, które posiadałyby pojazdy inne niż egzaminujące w WORD-ach. Argumentacja urzędników twierdzących, że kandydat na kierowcę powinien umieć jeździć każdym samochodem, a nie tylko określonym jego modelem – nie wytrzymuje próby w zetknięciu z rzeczywistością rynkową i oczekiwaniem klientów. Trudno się dziwić kursantom, że wybierają ośrodki szkolenia kierowców, które posiadają takie typy i modele samochodów, jakie są na egzaminie w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego. W praktyce więc kursanci jeżdżą i tak tylko jednym typem samochodu. Obecna sytuacja doprowadziła do tego, że sprzedawcy aut stosują dumpingowe ceny przy oferowaniu samochodów na potrzeby ośrodków egzaminacyjnych. I tak (według informacji OSK) do przetargu warszawskiego WORD w 2011 r. zgłosił się diler Suzuki z ofertą wynajmu 45 nowych pojazdów na okres 4 lat, przy opłacie miesięcznej 1 zł za jeden pojazd. Po odwołaniu do Krajowej Izby Odwoławczej przetarg wygrał diler Škoda Fabia z opłatą wynajmu miesięcznie około 250 zł. Podobnie ostatnio stało się m.in. w Białymstoku, gdzie wybrano Toyotę Yaris na podobnych warunkach. Rynkowe koszty wynajmu takiego pojazdu są nadal wielokrotnie wyższe. Zjawisko wynajmu pojazdów praktycznie rozszerzyło się na całą Polskę. Oparte jest ono na stosowaniu strategii dumpingowych cen przez dilerów samochodowych dla WORD-ów. Ośrodki szkolenia kierowców płacą normalną rynkową cenę i zmuszani są co jakiś czas do wymiany swego taboru, bez względu na jego stan techniczny.
W związku z powyższym uprzejmie proszę o odpowiedź na pytania:
1. Czy m.in. wobec patologicznych zjawisk związanych z dzierżawą pojazdów samochodowych przez WORD-y na cele egzaminacyjne ministerstwo nie widzi potrzeby zmiany ustawy o kierujących pojazdami, tak żeby umożliwić zdawanie egzaminów na prawo jazdy kategorii B na pojazdach będących w dyspozycji osób egzaminowanych na ich wniosek i koszt?
2. Czy ministerstwo uważa, że w stosunku do osób uzyskujących uprawnienia do kierowania pojazdami kategorii B w porównaniu do innych kategorii nie jest naruszona konstytucyjna zasada równości obywateli wobec prawa?
3. Czy ministerstwo posiada dane o liczbie pojazdów, jakimi dysponują w Polsce ośrodki szkolenia kierowców? Czy są dostępne dane mówiące o liczbie wymienianych samochodów w OSK w związku z decyzjami WORD-ów zmieniających pojazdy egzaminacyjne? Jak duże koszty ponoszą OSK w związku z tym procesem?
4. Czy według ministerstwa zjawisko wymuszonej wymiany pojazdów w OSK sprzyja rozwojowi tej części polskiego rynku i służy np. zwiększeniu liczby miejsc pracy w tym obszarze?
Z poważaniem
Poseł Dariusz Piontkowski
Warszawa, dnia 10 stycznia 2012 r.
I kolejne opinie naszych Czytelników. Prosimy o dalsze oczywiście merytoryczne, te prześlemy posłowi D. Piątkowskiemu jako głos zainteresowanego środowiska.
JARZĄBEK:Popieram! Popieram! Popieram! Może zróbmy choć raz coś wspólnie i pomóżmy. Zapomnijmy o konkurencji, rywalizacji, prześciganiu się w obniżaniu cen! Zróbmy to wspólnie i pomóżmy samym sobie. To w naszym interesie żeby w końcu doszło do takiej zmiany. Żeby skończył się ten chory układ zmian samochodów co 2 lata. Żeby zaczęło się w końcu normalnie... bynajmniej na poziomie samochodów. Zastanówmy się wspólnie jak możemy zrobić raz a dobrze!!!
SZ.: Popieram. Już dawno powinno się zrezygnować z wyposażania WORD-ów w samochody. Nie ma tu żadnej logiki, a stwarza się dodatkowe koszty i możliwości powstawania patologicznych sytuacji.
WOJCIECH K.: To najlepsze rozwiązanie jakie mogło by zostać wprowadzone. Wordy nie będą się przejmowały pojazdami, a dla nas OSK największy problem zostanie rozwiązany. Zjednoczmy się i wspólnie poprzemy interpelację posła Dariusza Piontkowskiego. Po co ciągle wymieniać samochody, jak można dokupić nowe i rozwinąć nasze firmy. Opracujmy informacje na ten temat, i roześlemy po OSK w naszych rejonach. Wszyscy razem możemy coś zdziałać!!! Przyłączajcie się i piszcie swoje opinie!!!
NOWY: W Białymstoku szkoły nauki jazdy zakupiły toyoty a one po 5000 km zaczęły się sypać, padają głowice niezależnie czy ktoś założył gaz czy nie, a co będzie po 2 latach? A te auta mają jeździć 4 lata szok.
WOJCIECH K.: Zakładając gaz tracimy gwarancję na silnik, a bez gazu przy takiej cenie benzyny, trzeba by dokładać do tego interesu ;/ Największą chorobą toyot są łożyska piasty. Cena naprawy około 600zł za jedno koło ;/
INSTRUKTOR: Jeszcze przed wyborami do parlamentu, podobny wniosek złożył poseł Krzysztof Jurgiel (PIS). Niestety, wniosek ten został w szufladzie marszałka sejmu. Już dawno o tym wspominałem. (...)
ROBERT G.: Witam wszystkich serdecznie. Jeżeli w takiej sprawie nie będziemy się umieli porozumieć i zjednoczyć to znaczy, ze juz nigdy nic nie będziemy w stanie zrobić, co dotyczyłoby naszej działalności. Akurat ten temat równo nasz wszystkich i o ile w innych sprawach możemy nie móc się dogadać to w tej akurat MUSIMY. Napiszcie do wszystkich OSK w waszych rejonach o kontaktowanie się z posłem, który złożył interpelacje w wyżej wymienionej sprawie. Może gdy ministerstwo dostanie kilka tysięcy listów poważnie podejdzie do naszego problemu.