Legislacja

Na trzy lata więzienia i 60 tys. grzywny skazano b. egzaminatora

27 października 2015

57cb3d44050ffefeb8e221716d48b9538deadf54

(526-7)

Na karę trzech lat więzienia i 60 tys. zł grzywny skazał Sąd Okręgowy w Gdańsku 52-letniego Wojciecha K. Proces trwał kilka lat, bo od 2011 r., na stole sędziowskim setki stron akt, niekończący się korowód świadków itd. itd. I właśnie ogłoszono wyrok w procesie dotyczącym korupcji w Pomorskim Ośrodku Ruchu Drogowego w Gdańsku. Wyrok nie jest prawomocny.

Na lawie oskarżonych zasiadło 35 osób, w śród nich: egzaminatorzy, instruktorzy nauki jazdy, właściciele ośrodków szkolenia kierowców. Prokurator Mirosław Puto z Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku zarzucił wszystkim przyjmowanie korzyści majątkowych w zamian za ułatwienie zdania egzaminu. I tak ostatecznie - w mowie końcowej domagał się dla oskarżonych kar grzywny i zapłaty na rzecz skarbu państwa pieniędzy, które otrzymali w formie łapówek - chodzi o kwoty od kilkudziesięciu tysięcy do kilkuset złotych. Wnosił o bezwzględny wyrok więzienia (czyli bez zawieszenia) - od 2 do 6 lat. Głównym oskarżonym i najwięcej zarzutów postawiono Wojciechowi K. z Redy, który przez siedem lat pracował jako egzaminator w PORD, a wcześniej był instruktorem. Prokurator zarzucił mu popełnienie 124 przestępstw o charakterze korupcyjnym. Wojciech K. w trakcie śledztwa przyznał się do winy, ale przed sądem wszystkiemu zaprzeczył. Stwierdził, że jego przyznanie się do winy zostało wymuszone przez policjantów. Cały dzień trwało samo odczytywanie wyroku. Sędzia Anna Hodysz uniewinniła Wojciecha K. z 70 zarzutów. Za popełnienie reszty - chodziło o przyjmowanie łapówek za zdanie egzaminu w wysokości od 500 zł do 2 tys. zł, gdzie rolę pośrednika pełnił szef firmy szkoleniowej - został skazany na trzy lata więzienia i 60 tys. zł grzywny. Proceder trwał od 2000 r., wyrok nie jest prawomocny.

Słowa kluczowe egzaminator korupcja WORD