Legislacja

Nasz ekspert o sygnalizacji świetlnej i znaku „STOP”

2 stycznia 2012

Na łamach kieleckiej “Gazety pl” dziennikarze podnieśli problem konfliktowej ocenie egzaminu państwowego na prawo jazdy prowadzonego na skrzyżowaniu ulic Warszawskiej i Świętokrzyskiej. Sprawa znalazła już swój koniec: zmieniono trasę egzaminacyjną, a dyrektor Ośrodka przeprosił “wszystkich, którzy czują się zdezorientowani błędną oceną przeprowadzonego egzaminu na prawo jazdy na skrzyżowaniu ulic Warszawskiej i Świętokrzyskiej przez egzaminatora zatrudnionego w WORD w Kielcach”. Przypomnijmy egzaminator oblał kilku kandydatów na kierowców za to, iż nie zatrzymali się przed stojącym na skrzyżowaniu znakiem “STOP” przy prawoskręcie. Znak jest ustawiony za działającym sygnalizatorem (nie na słupie sygnalizacji) kierującym ruchem na skrzyżowaniu. Wg informacji dziennika egzaminator argumentował, że zatrzymać się trzeba, bo znak jest kilkanaście metrów za sygnalizatorem, a nie nad nim. Kierowca powinien się więc zatrzymać, bo zielone światło pozwala tylko na wjazd za sygnalizator. Oceny były różne.

 

73f9311b896ded1b8f2a49c981a5ff1cdeb8a20b(Fot.: PD@N 410-26)

^ Sygnalizator stoi przy krawędzi prawoskrętu z ul. Warszawskiej w ul. Świętokrzyską i pokazuje takie same światła jak do jazdy na wprost. Potem jest przejście dla pieszych, a kilkanaście kroków za sygnalizatorem, znak "stop".

Poprosiliśmy Zbigniewa Drexlera, eksperta z zakresu ruchu drogowego, o wypowiedź i ocenę sytuacji drogowej. Oto ona:

ddf7770013994812f5e7d00efd8f178e527d74d3Zbigniew Drexler, autor książek popularyzujących przepisy o ruchu drogowym oraz ich objaśnianie(Fot.: PD@N 412-1jm)

Zbigniew Drexler: Dyskusje toczące się na temat postępowania kierujących na skrzyżowaniu ul. Warszawskiej i Świętokrzyskiej w Kielcach wywołują dość duże zdziwienie, zwłaszcza że dotyczą przeprowadzanych w tym miejscu egzaminów na prawo jazdy. Zdziwienie to jest spowodowane faktem istnienia w tej sprawie jednoznacznych przepisów zarówno ustawy – Prawo o ruchu drogowym, jaki i rozporządzeń: z 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (1), jak i z 2003 r. w sprawie warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (2).

Przepisem podstawowym, słusznie powoływanym przez osoby wypowiadające się w tej sprawie, jest art. 5 ust. 3 ustawy, stanowiący, że Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu. A zatem, jeżeli czynna jest sygnalizacja świetlna – w konkretnym przypadku sygnalizator S-2 – jadący stosuje się tylko do jej wskazań, pomijając regulacje wynikające ze znaku B-20 “stop”. Ma on więc obowiązek podporządkowania się § 96 ust. 1 rozporządzenia (1), zgodnie z którym: “1. Nadawany przez sygnalizator S-2 sygnał czerwony wraz z sygnałem w kształcie zielonej strzałki oznacza, że dozwolone jest skręcanie w kierunku wskazanym strzałką w najbliższą jezdnię na skrzyżowaniu, z zastrzeżeniem ust. 3”. Ust. 3 natomiast ustala, że: “3. Skręcanie lub zawracanie, o których mowa w ust. 1 i 2, jest dozwolone pod warunkiem, że kierujący zatrzyma się przed sygnalizatorem i nie spowoduje utrudnienia ruchu innym jego uczestnikom”.

Tak więc skręcając z ul. Warszawskiej w ul Świętokrzyską obowiązek zatrzymania się wynika jedynie z zacytowanych przepisów § 96, przy czym zatrzymanie się przed sygnalizatorem jest bezwzględne (niestety często nieprzestrzeganie), zaś zatrzymanie się przed drogą poprzeczną (z pierwszeństwem) lub przed przejściem dla pieszych, jeżeli jest wyznaczone, jest warunkowe i wynika z sytuacji ruchowej.

Nie ma przepisu, który łączyłby zachowanie się kierującego na skrzyżowaniu, na którym występuje znak “stop” i działa sygnalizator S-2.  Obowiązek zatrzymania się wynikający ze znaku B-20 ma zastosowanie wówczas, gdy sygnalizacja kierująca ruchem nie jest czynna. Wówczas jadący ma zastosować się do § 21 ust. 2 rozporządzenia (1) stanowiącego, że:

2. Zatrzymanie powinno nastąpić w wyznaczonym w tym celu miejscu, a w razie jego braku - w takim miejscu, w którym kierujący może upewnić się, że nie utrudni ruchu na drodze z pierwszeństwem.

Oczywiście chodzi tu zarówno o pieszych, jak i pojazdy poruszające się tą drogą.

Zgodnie z rozporządzeniem (2) na drogach o nawierzchni bitumicznej znak “stop” powinien być uzupełniony linią bezwzględnego zatrzymania (pkt 3.2.21. załącznika nr 1) i to właśnie przed nią powinien być zatrzymany pojazd. Rozporządzenie to ustala również, że znaki B-20 umieszcza się możliwie jak najbliżej skrzyżowania, nie dalej niż 25 m od niego na obszarze zabudowanym i nie dalej niż 50 m poza tym obszarem.

Jeżeli znak “stop” znajduje się na tym samym wsporniku co sygnalizator, to jest to po prostu zbieg okoliczności wynikający ze stosowania przepisów regulujących umieszczanie tych urządzeń drogowych i nie ma to żadnego wpływu na realizację obowiązków wynikających z ustaleń art. 5 ust. 3 ustawy i odpowiednich paragrafów rozporządzenia (1).

W świetle omówionych tu przepisów egzaminator nie miał żadnych podstaw do żądania zatrzymania się wynikającego ze znaku “stop” w sytuacji, gdy sygnalizacja była czynna.