Legislacja

Nie chcą płacić za oświetlenie nie swoich dróg

26 września 2010

Jedlińsk się zbuntował i wyłączył latarnie na krajowej siódemce. Nie che płacić gigantycznych rachunków za prąd. - Nie stać nas - mówi wójt Jedlińska. Na drodze krajowej nr 7 w Jedlińsku od kilku dni panują egipskie ciemności. To nie awaria - gmina wyłączyła oświetlenie - informuje “Gazeta pl Radom”. Prawo energetyczne stanowi, że to gmina ma obowiązek finansowania oświetlenia ulic, placów i dróg publicznych (z wyjątkiem dróg ekspresowych i autostrad) na jej terenie, nawet tych, których nie jest właścicielem. - Nas po prostu na to nie stać - mówi Wojciech Walczak, wójt Jedlińska. Przez teren gminy biegnie niedawno rozbudowana krajowa siódemka. Ma status "drogi krajowej głównej ruchu przyspieszonego. - To pół miliona złotych rocznie, które musimy wydać na nie naszą drogę. W dodatku nasi mieszkańcy korzystają z niej w nieznacznym stopniu. Podobnie zareagowały gminy z województwa warmińsko-mazurskiego Barczewo i Dywity. Wojewoda zwrócił się do ministra finansów, przewodniczących sejmowych komisji finansów publicznych oraz komisji gospodarki o poparcie w tej sprawie. - Dostaliśmy odpowiedź, że w gminach tych podniesiono dochody własne z podatku dochodowego i w ten sposób zasilono finansami opłatę oświetlenia - mówi Edyta Wrotek, rzeczniczka wojewody warmińsko-mazurskiego. - To żarty. Jak można zwiększyć dochody, skoro my, gmina wiejska, nie mamy wcale dochodu z podatku?! - odpowiada Danuta Puchalska, wójt Janowca Kościelnego. Władze zbuntowanych zapowiadają walkę sądową.