Legislacja

Nielegalne koperty można zalegalizować

19 września 2009

Drogowcy likwidują nielegalne koperty dla niepełnosprawnych. Na to, że bez zgody urzędników wymalowali je sami inwalidzi, poskarżyli się ich sąsiedzi. Przy okazji miejsce parkingowe miała stracić rodzina, która naprawdę potrzebuje tej koperty  - informuje olsztyńska “Gazeta Wyborcza”. Już 6,5 tys. olsztynian posiada kartę parkingową dla niepełnosprawnych, co za tym idzie kopert musi być też coraz więcej. Raz w tygodniu komisja bezpieczeństwa ruchu drogowego działająca przy Miejskim Zarządzie Dróg pozytywnie opiniuje wnioski o utworzenie kolejnych miejsc dla inwalidów. Oczywiście są też przypadki, że niepełnosprawni robią sobie koperty bez pytania o zgodę właściciela bądź zarządcy terenów. Jest to niestety działanie nielegalne. Urzędnicy miejscy są zobowiązani do ich likwidacji i robią to. Jednocześnie przypominają, iż można je legalizować. Prośbę o ich wyznaczenie mogą zgłaszać sami niepełnosprawni, ale także spółdzielnie mieszkaniowe i straż miejska. Za wyznaczenie miejsca parkingowego dostępnego dla wszystkich niepełnosprawnych nie pobieramy żadnych pieniędzy - tłumaczy Zbigniew Gustek, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów w Olsztynie.Gdy ktoś chce mieć kopertę na wyłączność, tylko dla siebie, musi co miesiąc płacić od 140 do 350 zł w zależności od miejsca.

Kartę parkingową dla niepełnosprawnych otrzymuje każdy, kto ma przez komisję lekarską stwierdzony stopień niepełnosprawności, nie trzeba być właścicielem samochodu, niepotrzebne jest nawet prawo jazdy. Właściciel karty może ją oddać komukolwiek. Korzystają z niej członkowie rodzin. Teoretycznie właściciel karty parkingowej powinien znajdować się w pojeździe. Problemem są wnukowie, którzy się obudzili i proszą swoje babcie czy dziadków o załatwienie karty postojowej - powiedział Adam Kondzior, prezes olsztyńskiego Związku Inwalidów Narządu Ruchu. - To prawdziwa plaga, na którą jeszcze nie znaleźliśmy skutecznego sposobu. Staraliśmy się doprowadzić do zmiany przepisów, które zobowiążą do wystawiania za szybę samochodu imiennej karty. Ale obowiązuje ochrona danych osobowych i to nie wchodzi w grę. Dlatego pozostaje nam informowanie o wypaczeniach i piętnowanie w swoim otoczeniu osób, które wykorzystują niepełnosprawność bliskich.