Legislacja

Nieoznaczona lina holownicza i… tragedia

1 lutego 2012

Młoda kobieta, kierowca samochodu zginęła, gdy stalowa lina holownicza przecięła kabinę jej samochodu. Lina - jak wynika z pierwszych ustaleń - nie była prawidłowo oznaczona.Jak doszło do wypadku?Jeden dźwig miał odholować drugi, w którym popsuła się skrzynia biegów. W pewnym momencie pojazdy chciały zawrócić. Jadący przodem dźwig zatrzymał się na ulicy, by przepuścić jadące z drugiej strony samochody. Wtedy 31-letnia kobieta prowadząca fiata seicento wjechała w stalową linę, którą połączone były dźwigi. Kabina seicento została przecięta. Ofiara wypadku wykrwawiła się, fragment rozbitej szyby przeciął jej tętnicę szyjną. - Kobieta prawdopodobnie nie zauważyła liny łączącej pojazdy, bo ta nie była oznaczona - informował szef poznańskiej drogówki Józef Klimczewski. I wyjaśniał, że zgodnie z przepisami pojazdy powinna łączyć lina holownicza w kolorze biało-czerwonym, a gdyby miała być to zwykła linia, to powinna być oznaczona chorągiewką w kolorze żółtym lub czerwonym. - Kierujący dźwigami twierdzą, że oznaczyli linę kawałkiem czerwonego materiału. Problem w tym, że na miejscu wypadku takiego materiału nie odnaleźliśmy - powiedziała prokurator Ewa Domagalska.