Legislacja

Niezadowolony kursant idzie do prokuratora

11 marca 2013

fb4b9acafdbbe0d01fac9fdeb31a71e70ef4ef67

(Fot.: PD@N 458-21)

W “Gazecie pl Lublin” znaleźliśmy nadzwyczaj ciekawą informację. Otóż w Lublinie kandydat na motocyklistę wybrał - jak uważa - nieprofesjonalny kurs. Ośrodek szkolenia ma siedzibę w centrum miasta i oferuje np. “ekspresowe kursy na kategorię A i B”. I co zrobił dalej? Zawiadomił policję, że szkoła nauki jazdy łamie prawo. Jak? Miała m.inn. fałszować jego podpisy na karcie przeprowadzonych zajęć. Aktualnie sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej Lublin Południe i tam jest badana. Powołano biegłego grafologa, sprawdzane jest czy zajęcia teoretyczne odbyły się. Jak informował wiceszef, prokurator Jerzy Gałka, powołano biegłego, który zbada, czyje podpisy widnieją na dokumentach: kursanta, czy któregoś z pracowników ośrodka szkolenia kierowców. Śledczy będą też przesłuchiwać świadków. Jeden z kursantów już był na przesłuchaniu, nie potwierdził jednak wersji podanej przez zawiadamiającego o przestępstwie. Prokuratorzy chcą sprawdzić, co zeznają kolejni. Śledztwo jest prowadzone w sprawie, a nie przeciwko komuś, w kierunku artykułu 271 paragraf 1, czyli sfałszowania podpisu w dokumentach.

Nie jest to jedyny w kraju ośrodek, który oferuje tzw. kursy ekspresowe. Nawet opisywaliśmy praktyki organizacji ciągu zajęć teoretycznych: od piątku do niedzieli. Ciekawi jesteśmy co w tym wypadku miał oznaczać ten tryb ekspresowy.