Legislacja

Nowe przepisy w ruchu drogowym

4 września 2010

W życie weszły nowe przepisy ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Według noweli kierowcy będą karani za łamanie przepisów na osiedlowych ulicach i sklepowych parkingach; za nieuprawnione zajęcie miejsca dla niepełnosprawnego (tzw. koperty). Dotychczas policjanci byli bezsilni wobec kierowców łamiących przepisy na drogach wewnętrznych - na osiedlowych uliczkach, parkingach przy supermarketach czy centrach handlowych. Znaki, które ustawiano tam do tej pory, miały tylko charakter porządkowy, a funkcjonariusze mogli interweniować tylko wtedy, gdy dochodziło do zagrożenia życia lub zdrowia, czyli na przykład po wypadku. "Do tej pory na drodze wewnętrznej kierowca samochodu podczas jazdy mógł rozmawiać przez telefon komórkowy, nie mieć zapiętych pasów bezpieczeństwa czy włączonych świateł, bezkarnie wsiadał za kierownicę po alkoholu. Czasami rodzice przewozili małe dzieci bez fotelika ochronnego. Zdarzało się, że na takim zamkniętym terenie ojciec uczył nastoletniego syna jeździć samochodem" - powiedział PAP Marek Konkolewski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. "Bywało tak, że policjanci otrzymywali zgłoszenie o źle zaparkowanym samochodzie. Gdy przyjeżdżali na miejsce, okazywało się, że ktoś złamał przepisy, ale nie mogli nic zrobić, ponieważ było to na osiedlowej uliczce lub na parkingu przy supermarkecie" - powiedział Konkolewski. Na drogach wewnętrznych i parkingach będzie można ustanowić tzw. strefę ruchu. W myśl nowych przepisów może to zrobić zarządca lub właściciel tego terenu. W takiej strefie przepisy ustawy o ruchu drogowym mają zastosowanie w takim samym zakresie jak na drogach publicznych. "Skończyła się samowola i wolnoamerykanka kierowców. Nowe przepisy oznaczają, że bez względu na to, czy znak drogowy stoi przy drodze publicznej czy też prywatnej, należy go respektować. Jeżeli kierowca go zlekceważy, policja lub straż miejska będą miały prawo go ukarać" - powiedział Konkolewski. Teraz po zmianie przepisów policja ma prawo wystawiać mandaty, m.in. za nieprawidłowo zaparkowany samochód czy za nieuprawnione zajęcie miejsca dla niepełnosprawnego (tzw. koperty) przy centrum handlowym lub na osiedlu. Kierowcom, którzy na parkingu przed supermarketem lub na osiedlu zaparkują tak, że będą utrudniać wyjazd lub wjazd, grozi 100 zł mandatu. Tyle samo za postawienie auta na trawniku. Za naruszenie ciszy dostać będzie można 500 zł mandatu. Policjanci będą karać też za przekroczenie prędkości na takich drogach. - Nowe przepisy to przede wszystkim początek walki z nagminnym łamaniem przepisów na dużych postojach przed hipermarketami - tłumaczy podkom. Kamil Tomaszczuk z zespołu prasowego komendanta wojewódzkiego policji w Białymstoku. - W końcu policja będzie mogła egzekwować tam prawo, szczególnie wobec kierowców bezprawnie parkujących w miejscach dla niepełnosprawnych. Jeszcze niedawno zastawienie komuś samochodu na parkingu pod domem handlowym mogło co najwyżej zdenerwować właściciela zablokowanego auta. Od dziś jest to już naruszenie kodeksu drogowego, za co grozi mandat. Przy okazji zmieniają się też przepisy dotyczące postępowania z samochodami, których nikt nie chce odebrać z parkingów depozytowych. Ich właściciele będą mieli teraz na to tylko trzy miesiące. Potem starosta będzie mógł wystąpić do sądu o orzeczenie przepadku takiego wozu na rzecz powiatu.

Straż Miejska i policja nie zamierzają jednak od soboty jakoś szczególnie nękać niesfornych kierowców, ale będą interweniować na wezwanie obywateli. - Zaczniemy od pouczeń, jak nie pomoże, to wtedy sięgniemy po kary - zapowiada Józef Wisz. Komendant straży miejskiej zwraca jednak uwagę na to, że nie wszystkie drogi wewnętrzne i zakazy są właściwie oznaczone. - Znaki muszą być zgodne z wymogami kodeksu drogowego. Bo jeśli nie jest to znak drogowy, nie możemy egzekwować go od kierowców - mówi Józef Wisz.