Legislacja

Nowy egzamin kat. A na placu manewrowym - skomentuj i Ty (cz. 3)

28 października 2012

5c93d9dbb10e14aa0553f40b2a11ac92b3a7da57

(Fot.: PD@N 445-50jm)

Kolejne wypowiedzi dotyczące oceny nowych zasad praktycznej części egzaminu na kat. A na placu manewrowym. Przypomnijmy pierwsza publiczna prezentacja miała miejsce 21 września br. w Warszawie, w trakcie spotkania poświęconego ustawie o kierujących pojazdami oraz jej aktów wykonawczych. Filmik z prezentacji dostępny na stronie: http://www.ksdword.pl/index.html Poniżej kolejne wypowiedzi, bardzo różne opinie. Co sądzicie, czy motocykliści, którzy z powodzeniem zaliczą egzamin państwowy na prawo jazdy, będą równie dużym zagrożeniem dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, a może taki egzamin pozytywnie wpłynie na poprawę brd? Może właśnie dlatego egzamin będzie tak trudny? Czekamy na dalszą korespondencję: tygodnik@prawodrogowe.pl

Krzysztof Gietek:Pamiętam hasło typu TIR NA TORY. Ja rzucam hasło "MOTORY NA TORY" oczywiście wyścigowe Droga to nie miejsce na wyścigi, kontrolowane poślizgi, uniki. Droga to miejsce spokojnej, rozważnej, przemyślanej, zgodnej z przepisami jazdy. Komu się marzy adrenalina, jazda na jednym kole, gwałtowne uniki, gwałtowne hamowania to niech jeździ po drodze ,ale własnej nie publicznej. Kierowca ma swoje myśli trzy sekundy przed pojazdem. Jedzie z taką prędkością, która pozwoli mu na bezpieczne decyzje lub zatrzymanie pojazdu. Dziś kierowca ciężarówki na standardowej drodze może osiągnąć prędkość 70 km/godz. Czy przy takiej prędkości przy dobrze utrzymanej drodze potrzebna mu taka masa dodatkowych systemów. Ja z całym przekonaniem mówię NIE. Temu kierowcy zamiast systemu potrzebna jest dodatkowa dawka zdrowo rosądkowego myślenia. Dajemy się manewrować jak dzieci. Nawet niektóre zapisy w przepisach o tym przemawiają . Np do 10km/godzinę przekroczenia nie karać. To tak właściwie o co tu chodzi . Jak nie wiadomo to wiadomo o kasę. Aby uzyskać wpływy z karania kierowców. Podstawą wszystkich nieszczęść jest człowiek i jego sposób myślenia. Ten sam tor można przejechać spokojnie bez dodatkowych nerwów. Już widzę hordy dobrze wyszkolonych motocyklistów jeżdżących slalomem między pojazdami stojącymi w korku. A na samochodach napisy "Nie otwieraj drzwi motocykliści są wszędzie".

 

MS: Uważamy , że zmiany idą w dobrym kierunku, jednakże kontrowersyjna prędkość 50km/h winna być z oczywistych względów pomniejszona do choćby 40, to już daje możliwości wykonania tych zadań przy istniejącej infrastrukturze. Dziś też przy hamowaniu awaryjnym jest wymagane 50 km/h i nikt tego nie przestrzega, więc po co tworzyć martwe zasady.

MARCIN: Chciałbym dodać moim skromnym zdaniem, że pomysł jest jak najbardziej dobry tylko, że powinien być realizowany po egzaminie państwowym na obowiązkowym szkoleniu z doskonalenia techniki jazdy, który każdy początkujący kierowca powinien odbyć w przeciągu pierwszych 8 miesięcy od uzyskania uprawnień, jeżeli tak ma być to proszę zrobić to samo na wszystkie inne kategorie, przecież wszystkich może spotkać to samo na drodze.