Legislacja

Nowy znak do kodeksu drogowego

6 września 2008

Pomóżmy sobie w korkach. Wprowadźmy w Polsce znak drogowy "jazdy na suwak". Zamiast zachowywać się po chamsku i agresywnie, zacznijmy myśleć apelowała kilka dni wcześniej “Gazeta Wyborcza”. Propozycją, by do kodeksu drogowego wprowadzić znak "jazda na suwak", zajmie się sejmowa komisja infrastruktury. Zasada "jazdy na suwak" przed zwężeniami jezdni to prosta metoda skracania korków - auta, zamiast stać w długim sznurze na jednym pasie, ustawiają się w dwóch i wpuszczają wzajemnie przed samym zwężeniem. W wielu krajach informuje o tym specjalny znak. Aby znak pojawił się na ulicach, wystarczy rozporządzenie ministra infrastruktury zmieniające kodeks drogowy. Najszybsza ścieżka to poselski projekt zmiany przepisów. Już wiadomo, że jest na to duża szansa. Paweł Olszewski z Klubu Parlamentarnego PO: - Rozmawiałem nieformalnie z innymi członkami prezydium Platformy. Większość jest za. W środę się spotykamy i przedstawię sprawę wprowadzenia poprawki do przepisów. Jeszcze w tym miesiącu powinniśmy jako klub poselski złożyć projekt. Wprowadzenie "jazdy na suwak" popiera też poseł Andrzej Adamczyk, wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury: - Jeśli tylko pojawi się taki poselski projekt, komisja zajmie się nim w pierwszej kolejności. Uważam, że to jest bardzo dobra inicjatywa. "Gazeta" liczy na to, że resorty infrastruktury i spraw wewnętrznych i administracji poprą pomysł wprowadzenia go do polskiego kodeksu drogowego.

Nowy znak chętnie widziałby na ulicach także podinsp. Wojciech Pasieczny, zastępca szefa stołecznej drogówki. - Trzeba tylko się zastanowić, czy to będzie znak nakazu, informacyjny czy jakiś inny - zaznacza. Według niego kultura jazdy w ostatnich latach nieco się poprawiła. Wciąż jednak zachowanie niektórych kierowców jest karygodne. Jednym z najczęstszych przewinień, które potęgują korki, jest wjeżdżanie na skrzyżowanie w sytuacji, gdy nie da się z niego zjechać.

W “Gdańsku” już wiedzą jak działać: musimy przy drogach ustawić z tablicę z symbolem "jazda na suwak" – informuje wiceprezydent Gdańska Maciej Lisicki. Takiego znaku nie ma w kodeksie drogowcy, ale nie będzie kłopotu mówi prezydent, by taka informacja nie była ustawiona jako znak drogowy, ale jako szyld czy reklama. Jesteśmy już zresztą po rozmowach z policją, która też popiera waszą inicjatywę. Wyrazili zgodę na umieszczenie takich tablic przy gdańskich ulicach.