Legislacja

O szczególnej odpowiedzialności za naruszenia przepisów ruchu drogowego

10 grudnia 2012

Do Rządowego Centrum Legislacji trafił projekt założeń do ustawy o szczególnej odpowiedzialności za niektóre naruszenia przepisów ruchu drogowego. Po jej wejściu w życie karanie piratów ma być szybsze i prostsze - informuje "Rzeczpospolita". Projekt przewiduje dwie drogi odpowiedzialności za przekroczenie prędkości: wykroczeniową lub administracyjną. Pierwsza wchodziłaby w grę, gdy patrol osobiście zatrzyma kierowcę i wystawi mandat, albo wykroczenie zostanie ujawnione na zdjęciu, sprawcą nie będzie właściciel auta, ale kierujący wyśle oświadczenie, że to on prowadził samochód. Druga byłaby możliwa, jeśli właściciel auta w ciągu 21 dni od otrzymania przesyłki od straży lub inspekcji się nie odezwie. Nadzór nad windykacją należności ma być prowadzony w systemie tzw. mikrorachunków (do każdej kary przypisany ma być unikatowy i indywidualny numer rachunku bankowego). Autorzy projektu chcą zobowiązać właścicieli do ewidencjonowania w specjalnych zeszytach wykorzystywania ich auta. Dotyczy to zarówno pojazdów prywatnych jak i służbowych.

Komunikat Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej

Wyjaśnienia do artykułu z Rzeczpospolitej

W związku z dzisiejszą publikacją Rzeczpospolitej "Coraz trudniej uciec przed mandatem za prędkość", w której podano informację na temat rzekomego planowanego wprowadzenia obowiązku prowadzenia ewidencjonowania użytkowania samochodów oraz obowiązku przechowywania takiego rejestru przez okres dwóch lat, Ministerstwo Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej informuje, że projekt nowelizacji ustawy nie zakłada nałożenia na właściciela (posiadacza) pojazdu obowiązku prowadzenia dodatkowej dokumentacji, to jest jakiegokolwiek rejestru.

Pragniemy podkreślić, że obowiązujące od 1983 roku przepisy (aktualnie jest to art. 78 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym) nakładają na właściciela lub posiadacza pojazdu obowiązek wskazania, na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, natomiast nie jest precyzyjnie określony okres, którego ten obowiązek dotyczy. Dzisiejszy stan prawny powoduje, że uprawnione instytucje mogą występować o informacje kto użytkował pojazd np. przed trzema laty.

Istotą proponowanych zmian jest precyzyjne określenie, za jaki okres kierowca lub właściciel ma obowiązek przedstawić informację o tym, kto użytkował pojazd, nie zaś przymus prowadzenia jakiejkolwiek dokumentacji w tym zakresie.

Projekt zakłada, że właściciel (posiadacz) pojazdu, w razie wystąpienia odpowiedniej instytucji, byłby obowiązany do dostarczenia informacji, o tym komu pojazd został powierzony w danym momencie, jednak w tym trybie organ nie mógłby zapytać o okres sprzed ostatnich dwóch lat. W proponowanych zmianach żaden przepis nie nakłada wprost na właściciela (posiadacza) pojazdu prowadzenia ewidencji przebiegu pojazdu, jako czynności obowiązkowej. Z takiej konstrukcji wywodzić należy, że prawodawca dał właścicielowi (posiadaczowi) pojazdu w tej kwestii swobodę i to się nie zmieni. Obowiązkiem właściciela (posiadacza) jest natomiast wskazanie osoby,

Reasumując, proponowane zmiany nie zwiększą obowiązków właściciela pojazdu, a wręcz przeciwnie - ograniczą je.