Legislacja

O wycofaniu z ruchu dzisięciolatków

4 maja 2007

Zagrażają środowisku i bezpieczeństwu – tak o większości sprowadzanych z zagranicy pojazdów mówi Paweł Poncyliusz, wiceminister gospodarki. O możliwościach wycofania z ruchu pojazdów starszych niż dziesięcioletnie minister rozmawiał z przedstawicielami Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów. W roku 2006 sprowadzono do Polski 816.800 aut używanych z krajów Unii Europejskiej.– To o 6,2 procent mniej niż w roku poprzednim. Prawie 60 procent to pojazdy mające powyżej 10 lat – mówi Paweł Poncyliusz. W Polsce nie ma przepisów, które umożliwiłyby niedopuszczenie takich aut do ruchu. Argumentami za ich kasacją jest wysoka emisja dwutlenku węgla, która niszczy środowisko. Wiceminister zaznaczył, że Komisja Europejska wydała komunikat w sprawie konkurencyjnego systemu prawnego dla przemysłu motoryzacyjnego w XXI wieku “CARS 21". W komunikacie zwrócono uwagę na trzy istotne kwestie: bezpieczeństwo drogowe, ochronę środowiska oraz podatki i zachęty podatkowe. – Poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego opierać się będzie na działaniach polegających na zwiększeniu nadzoru Ministra Transportu nad stacjami kontroli pojazdów. Kwestię podatków rozstrzyga Ministerstwo Finansów, natomiast działania w sprawie ochrony środowiska będą kierować się w stronę wprowadzenia rozwiązań pozwalających na szybszą wymianę parku samochodowego w Polsce na auta o niższej emisji dwutlenku węgla – dodał wiceminister. W Polsce próbowano już złomować auta powypadkowe oraz zajęte przez Urzędy Skarbowe. Z braku odpowiednich przepisów skończyło się to fiaskiem. Przy obecnej sytuacji prawnej nikt nie odbierze właścicielowi nawet 15-letniego samochodu – mówią właściciele stacji recyklingowych. Stacje recyklingowe pracują ledwie na pół gwizdka. Ich właściciele twierdzą, że w Polsce nadal istnieje szara strefa samochodów, które powinny były znaleźć się w zakładach utylizacji. Trafia do niej więcej pojazdów niż do recyklingu. Taka sytuacja dowodzi, że system Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców nie działa. Chciałoby się zapytać, kto za te nowe pojazdy zapłaci? Bo przeciętnego Polaka na wymianę auta najzwyczajniej nie stać. Właściciele stacji diagnostycznych podpowiadają, że ministerstwo powinno pomyśleć o udziale towarzystw ubezpieczeniowych w zwiększeniu finansowania modernizacji polskich dróg. Z drugiej strony nie od wczoraj wiemy, że nie sztuką jest dzisiaj wyprodukować. Sztuką jest sprzedać towar.