Zniknie straż miejska, w zamian pojawi się nowa policja. Jej funkcjonariusze zajmą się m.in. piratami drogowymi. Nazwa nowej formacji nie jest jeszcze znana - roboczo mówi się o "policji lokalnej", która pojawi się w polskich miastach wypierając z nich strażników miejskich - zapowiada "Metro". Nowi policjanci przejmą część ich obowiązków, ale też dostaną nowe kompetencje. Zakres zmian jest gigantyczny. Od nowa mają być podzielone kompetencje dzisiejszej policji i likwidowanej straży. Projekt, który w lutym trafi do posłów, zakłada, że obecni policjanci skupią się na ściganiu najpoważniejszych przestępstw. Reszta obowiązków zostanie przekazana nowej formacji. Jej funkcjonariusze zajmą się głównie chuliganerią, pijaństwem i piratami drogowymi. - To "lokalni" zadbają m.in. o bezpieczeństwo na ulicach - przybliża Grzegorz Dolniak, szef sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych. I zapowiada, że nowi policjanci dostaną dość szerokie uprawnienia. Przecież policje miejskie, bardziej znane jako municypalne, zajmujące się troską o bezpieczeństwo mieszkańców, funkcjonują w większości krajów UE (słynna włoska Polizia Municipale), czy w USA - najlepszy przykład to szeryf i jego ludzie - czyli lokalna policja w pigułce. - Takie formacje są wszędzie, dzięki nim policjanci są blisko ludzi - mówi prof. Zbigniew Hołda z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. - Taka zmiana jest konieczna i u nas. Dziś ludzie nie są zadowoleni z działania policji i straży miejskiej, narzekają na ich skuteczność i biurokrację