Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski poinformował, że przedstawił Prezydium Sejmu i klubom parlamentarnym projekt zmian w ustawie o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Chodzi o to, by posłowie mieli możliwość zapłacenia mandatu drogowego na miejscu zdarzenia, a ich sprawa nie trafiała od razu do prokuratury. Jak tłumaczył na konferencji prasowej Komorowski, często zdarza się tak, że posłowie, którzy dopuszczą się wykroczenia drogowego, chcieliby zapłacić mandat i ponieść "zasłużoną karę", jednak nie mają takiej możliwości. Policja na wszelki wypadek wysyła informację do marszałka, co oznacza, że w zasadzie powinna być rozpoczęta procedura uchylania immunitetu. To nie zupełnie jest tak, czasami jest to po prostu wygoda policjantów, żeby nie ukarać, bo a nuż się komuś, ktoś narazi - mówił Komorowski. W związku z tym marszałek przedstawił Prezydium Sejmu i przedstawicielom klubów parlamentarnych propozycję zmian w ustawie o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Chodzi o to, aby (...) jeśli parlamentarzysta zostanie zatrzymany, musiał przyjąć mandat. Aby poseł miał do wyboru - czy chce się zasłaniać immunitetem i czynić z tego sprawę publiczną, ogólnosejmową ze skutkami w postaci uchylania immunitetu, czy też woli ponieść zasłużoną karę i tę sprawę skończyć tak, jak każdy inny obywatel - podkreślił Komorowski.