Dziennikarka Grażyna Leśniak publikuje w portalu SAMAR pl, badającego rynek motoryzacyjny, przeprowadziła interesujący wywiad z rzecznikiem prasowym Głównego Inspektora Transportu Drogowego Alvinem Gajadhurem. Wątkiem szczególnie interesującym jest informacja o pracach nad wprowadzeniem do ustawodawstwa kary administracyjnej za przekroczenie prędkości. - Pracujemy też nad zmianą przepisów Prawa o ruchu drogowym tak, aby na wzór Austrii, Francji, Holandii czy Włoch, postępowania w sprawach fotoradarowych toczyły się w trybie postępowania administracyjnego, a nie jak dziś o wykroczenia - informuje rzecznik.

(Fot.: PD@N 429-2jm)
^ Alvin Gajadhur, rzecznik prasowy Głównego Inspektora Transportu Drogowego:
(...) Czy wielu kierowców spośród tych, którzy “zrobili sobie” zdjęcia, nie przyznaje się do popełnienia wykroczenia, jakim jest przekroczenie dozwolonej prędkości?
Około 45 proc. właścicieli pojazdów przyznaje się do popełnienia wykroczenia i przyjmuje mandat. Natomiast 30 proc. właścicieli wskazało inną osobę, która kierowała pojazdem podczas rejestracji wykroczenia. 25 proc. właścicieli pojazdów nie było w stanie przypomnieć sobie, kto prowadził pojazd.
Nie rozpoznają się na zdjęciach?
Nie wysyłamy zdjęć zrobionych przez fotoradary. Zresztą na większości z nich twarz kierowcy nie jest czytelna (np. poprzez refleksy świetlne, zasłonięcie przez słupek boczny karoserii). Jak już wspomniałem, wykonujemy również zdjęcia “tyłów” pojazdów, w tym przypadku twarzy nie widać.
Zasłanianie się niepamięcią jest zatem bardzo wygodnym rozwiązaniem...
Zgodnie z obowiązującym prawem kierujący pojazdem, który przekracza dozwoloną prędkość otrzymuje mandat karny i dostaje przewidziane za to wykroczenie punkty karne. Osoba natomiast, która nie jest w stanie przypomnieć sobie, kto wtedy prowadził pojazd, otrzymuje jedynie nieco wyższy mandat karny do zapłacenia.
Pewnie dlatego w Internecie kwitnie handel punktami karnymi...
Jeszcze przed przejęciem fotoradarów przez ITD, Główny Inspektor Transportu Drogowego wielokrotnie sygnalizował ten problem, w tym na posiedzeniu Sejmowej Komisji Infrastruktury. Taka sytuacja wkrótce powinna się zmienić.
Dlaczego?
Pracujemy nad zmianą przepisów Prawa o ruchu drogowym tak, aby na wzór Austrii, Francji, Holandii czy Włoch, przejść na tryb postępowania administracyjnego. Postępowanie w sprawach fotoradarowych toczy się obecnie w trybie wykroczeniowym. Jest ono długotrwałe i niedostosowane do zakładającego wysoki poziom automatyzacji systemu nadzoru. (...)