Legislacja

Przepis jak skutecznie zwalczyć plagę wraków

30 stycznia 2008

W Gdańsku straż miejska konfiskuje samochodowy złom, a kosztami obciąża właścicieli. Szczecińscy strażnicy porządku też chcieliby mieć takie możliwości, ale najpierw radni muszą zmienić lokalne prawo – ubolewa “Gazeta Wyborcza Szczecin”. Wraki szpecą miasto, ale także zajmują deficytowe miejsca parkingowe. Tylko w 2007 r. straż miejska zmusiła właścicieli wraków do usunięcia ze szczecińskich ulic i podwórek 140 "pojazdów". Jeżeli robili to opornie, byli karani mandatami do 500 zł. W tym roku na straż miejska ma już kilkanaście nowych zgłoszeń. - W zeszłym roku wszystkie wraki, o których wiedzieliśmy, zostały usunięte. Czasem to trochę trwało, bo np. właściciel wyjechał za granicę, trzeba było przepytywać sąsiadów - mówi Magdalena Woźniak z biura prasowego straży miejskiej. - To problem każdego polskiego miasta. Zamiast zajmować się ważniejszymi rzeczami, musimy tracić czas na coś takiego. W Gdańsku radni wymyślili rozwiązanie: przyjęli uchwałę, w myśl której miasto skonfiskowało 17 wraków. Samorząd stał się właścicielem samochodów, które straż miejska określiła jako "pozostawione bez tablic rejestracyjnych" lub "w stanie wskazującym na to, że nie są używane". Auta odholowane na parkingi czekają na właścicieli rok. Później mają być wyrejestrowane, zezłomowane i poddane recyklingowi. Właściciele zapłacą za przechowanie aut na parkingach - 750 zł za rok. Ściągnięciem długu zajmie się komornik. - Taka uchwała na pewno pomogłaby nam w pracy, bo ludzie baliby się kosztów i szybciej pozbywaliby się samochodów - przewiduje Magdalena Woźniak. Obecnie wraki, których właścicieli nie można ustalić, trafiają na parking strzeżony. Mimo że dostarczenie na parking kosztuje (dla osobówki) 170,8 zł plus 6,1 zł za każdy dzień postoju (rocznie jest to ponad 2,2 tys. zł), nie przekonuje to właścicieli złomu do jego usuwania. - Warto zastanowić się nad gdańskim pomysłem, bo wraki są problemem naszych ulic. Zajmiemy się tym na komisji ds. gospodarki komunalnej, ochrony środowiska i mienia - zapewnia radny Leszek Duklanowski, przewodniczący tej komisji. Jeżeli to się uda, nadal problemem zostaną wraki, które zalegają na terenach spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych, bo straż miejska nie może usuwać ich bez zgody właściciela działki.