|
Stefan Rzońca, od ponad dwudziestu lat instruktor nauki jazdy, wychowawca wielu młodych kierowców i instruktorów |
|
Witam. Wiemy wszyscy, jak brakuje cierpliwości kierowcom w ruchu drogowym. Każde zatrzymanie pojazdu powoduje u niektórych zbędną nerwowość. Dobrodziejstwem więc, jest możliwość jazdy pomimo czerwonego. Kierowcy znają warunki jakie trzeba spełnić, aby wykonać "skręt warunkowy", ale nie stosują się w większości do wymogu - "zatrzymać się". Dlaczego?
W rozmowach z moimi uczniami i ze znajomymi kierowcami zawsze podkreślają, że widzą zieloną strzałkę, a to "jednak zielone" i jadą bez zatrzymania. Ilu moich uczniów podczas jazdy na egzaminie również popełniło ten błąd nie zatrzymując pojazdu do "zera" tego nie sprawdzałem. Dodatkowo sygnał często "gaśnie" i uczeń nie widzi tego. Egzaminator przerywa egzamin.
Co zrobić, aby jednak wszyscy poprawnie korzystali z sygnalizatora S-2?
1.Proponuję zamiast zielonej strzałki zmienić jej barwę na ŻÓŁTĄ!!! Jest to ostrzeżenie dla kierowcy - Uwaga! może być załączona ciągle podczas nadawania sygnału czerwonego nie uwzględniając bezkolizyjności ruchu.
2.Przywrócić poprzedni wymóg - Ustąpić pierwszeństwa pieszym i pojazdom! bez konieczności obowiązkowego (ślepego) zatrzymywania pojazdu. Jako instruktor "oberwałem" kilkakrotnie w tył samochodu tylko dlatego, że zatrzymałem samochód na skręcie ze strzałką. Nie powtórzę słów, jakie pod moim adresem wypowiadali ci, którzy wjechali w mój bagażnik.
A co z bezpieczeństwem? Już widzę ludzi odpowiedzialnych za to zagadnienie piastujących odpowiednie stanowiska w rządzie, jak zarzucają mi jego zmniejszenie. Wydaje mi się jednak, że wprowadzenie tych zmian uczyni ruch drogowy płynniejszym, bardziej logicznym a może i wygodniejszym. Trzeba sprawdzić jak sprawa ma się w chwili obecnej: ilu kierowców zatrzymuje się na strzałce warunkowej. Wydaje mi się, że ten przepis trzeba jednak zmienić w taki sposób, aby kierowcy zrozumieli czemu ma służyć.
Pozdrawiam, Stefan Rzońca

