W Opolu osoby czekające na egzaminy sprawdzające kwalifikacje kandydatów na instruktorów zapowiedziały skierowanie do sądu sprawy wstrzymania egzaminów. W tym tygodniu mają się one rozpocząć - zapewnia urząd wojewódzki w Opolu. Wojewoda Ryszard Wilczyński podpisał wniosek o dofinansowanie egzaminów z rezerwy budżetowej, jak doniosła “Gazeta pl” w oparciu o przesłane jej oświadczenie - "ograniczając możliwości interwencji na inne, nieprzewidziane wydatki, które mogą się pojawić w następnych trzech kwartałach roku budżetowego". I tu komentarz redakcji: jednak to wojewoda właśnie po zmianie przepisów miał zarezerwować pieniądze na takie egzaminy. Nie zrobił tego, choć już w ubiegłym roku było wiadomo, że ma taki obowiązek. W efekcie dziesiątki osób, które zainwestowały w kursy (ponad 2 tys. zł), od miesięcy nie mogły przystąpić do egzaminu, a tym samym podjąć pracy. Według kandydatów na instruktorów urząd zbyt długo zwlekał z uruchomieniem egzaminów. - Czekaliśmy na nie od grudnia. Przypomnieli sobie o nas w kwietniu. Teraz jednak musimy najpierw na nowo zdawać egzaminy teoretyczne i za to dodatkowo płacić, bo przez pół roku nie zdaliśmy egzaminu praktycznego.