Legislacja

Są szkoleni w kontroli prędkości „na oko”

11 lipca 2015

“Dziennik Gazeta Prawna” przygotował wykaz 10. najdziwniejszych zasad ruchu drogowego na świecie. Wśród nich obowiązek posiadania lokalnego prawa jazdy w Chinach. Obcokrajowcy podróżujący samochodem muszą najpierw ubiegać się o lokalne pozwolenie na prowadzenie auta w tym kraju. I tu musza zdać egzamin teoretyczny (sprawdzający znajomość tamtejszych zasad ruchu drogowego) i następnie złożyć podanie o wydanie specjalnego pozwolenia. Cały proces jest zdecydowanie czasochłonny. Turyści musza więc podróżować taksówkami, środkami komunikacji miejskiej lub wynająć samochód z kierowcą. Istnieje też ostatnia szansa - jazda rowerem.

I drugi przykład - zdumiewający przykład jak gdzie można dostać mandat nawet bez pomiaru prędkości, to w Austrii. Jak się dowiadujemy - pracownicy tamtejszej drogówki szkoleni są w kontroli prędkości “na oko”. Ze swoich umiejętności mogą korzystać, by ustalić przekroczenie prędkości w terenie z dozwoloną prędkością do 30 km/h. Dla kierowców oznacza to, że jazda 20 km/h w terenie z ograniczeniem do 10 km/h może skończyć się mandatem, nawet jeśli w pobliżu nie ma żadnego radaru. Czyżby to brakujący element szkoleń naszych funkcjonariuszy ruchu drogowego?

Słowa kluczowe Austria Chiny prawo jazdy