Legislacja

Samozatrudnienie instruktorów zagrożone

22 listopada 2006

“Gazeta Prawna” analizuje skutki zmian w ustawie o PIT, które przynoszą zmianę definicji samozatrudnienia. Czytamy: osoby będące na samozatrudnieniu i rozliczające się według liniowej stawki PIT już dziś muszą zadbać o właściwą treść umów. Inaczej grozi im utrata prawa do korzystnych zasad opodatkowania. Od 1 stycznia 2007 r. zmieni się definicja działalności gospodarczej zawarta w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych. Ograniczy ona poważnie możliwość korzystania z samozatrudnienia. Ale nie wyeliminuje tej instytucji z obrotu gospodarczego. Aby obronić się przed fiskusem, wystarczy, że z umowy zawartej między samozatrudnionym i zleceniodawcą będzie wyraźniej wynikało, że usługi nie są wykonywane w siedzibie usługobiorcy albo że nie są wykonywane w oparciu o jego infrastrukturę (tzn. że samozatrudniony wykorzystuje do wykonania zlecenia własny sprzęt, narzędzia i materiały), albo że to na samozatrudnionym spoczywa odpowiedzialność za wykonywaną pracę. To zaś można łatwo uzyskać, przewidując w umowie odpowiednie odszkodowanie za brak założonego rezultatu umowy.

Uchwalone przez parlament nowelizacje ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych i ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych zawierają nowe definicje działalności gospodarczej. Nie będzie się uznawać za taką działalność czynności, jeżeli spełnione są trzy warunki: • odpowiedzialność wobec osób trzecich za rezultat tych czynności oraz ich wykonywanie, z wyłączeniem odpowiedzialności za popełnienie czynów niedozwolonych, ponosi zlecający wykonanie tych czynności; • są wykonywane pod kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonych przez zlecającego te czynności; • wykonujący te czynności nie ponosi ryzyka gospodarczego związanego z prowadzoną działalnością. Podobne zmiany przewiduje także projekt nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług.

00c48cd8ecf842a65488d8f38480d7dd7b1b4d42(177-2)

Marek Wojda, doradca podatkowy Baker & McKenzie, uważa, że zmiana definicji działalności gospodarczej zarówno w ustawach o podatkach dochodowych, jak i VAT nie wyeliminuje instytucji samozatrudnienia. Nie będzie mowy o działalności gospodarczej wyłącznie przy spełnieniu wszystkich przesłanek określonych w definicji. Zmiany nie muszą obawiać się przedsiębiorcy, którzy są w stanie wykazać, że co najmniej jedna nie jest spełniona. Natomiast, jeśli ktoś zarejestrował działalność, a faktycznie jego sytuacja niczym nie różni się od sytuacji pracownika, z ryzykiem zakwestionowania samozatrudnienia musiał się liczyć także przed zmianą – podkreślił Marek Wojda. Jednocześnie dodał, że nowa definicja będzie obowiązywała również te osoby, które już prowadzą działalność na podstawie dotychczasowych przepisów.

Doktor Robert Zajdler, ekspert podatkowy uważa, że samozatrudnienie nie zniknie z polskiego obrotu gospodarczego, gdyż instytucja ta wydaje się być korzystna zarówno dla zlecającego, jak i dla samozatrudnionego. W praktyce konieczne jest spełnienie kilku przesłanek, aby uznać działalność w ramach samozatrudnienia faktycznie za działalność w ramach stosunku pracy. Niespełnienie przez umowę przynajmniej jednego z tych kryteriów powoduje, że nie będzie można podważyć charakteru prawnego umowy wykonywanej przez samozatrudnionego. To daje duże pole do swobodnego ukształtowania stosunku prawnego między stronami w celu uniknięcia uznania umowy za umowę o pracę. Dodatkowo przesłanka ponoszenia ryzyka gospodarczego jest mało precyzyjna i umożliwiająca np. podział ryzyka gospodarczego między obie strony umowy – wskazał Robert Zajdler. Uciążliwością dla stron umowy może być udowadnianie organom podatkowym, że umowa przez nich zawarta nie jest w istocie umową o pracę, ale umową z samozatrudnionym. Istniejące w systemie prawnym granice ingerencji w swobodę umów stanowią gwarancję dla stron, aczkolwiek dochodzenie swoich praw może być czasochłonne. Jeżeliby uznać, że wolą racjonalnego ustawodawcy, wprowadzającego omawiane zmiany, jest jedynie usunięcie wątpliwości interpretacyjnych, jakie rodziła poprzednia regulacja, a nie tworzenie nowej instytucji prawnej, zastosowana vacatio legis wydaje się być zgodna z prawem – dodał Robert Zajdler.

Witold Modzelewski: Grupą zawodową, która także jest zaniepokojona nowymi regulacjami, są lektorzy szkół językowych. Czy od stycznia muszą oni likwidować działalność gospodarczą? Osoby te mogą próbować wykazać, że swojej pracy nie wykonują pod kierownictwem. Lekcje prowadzą bowiem samodzielnie. Podobnie wygląda sytuacja wykładowców i osób zajmujących się szkoleniami.

Opinia Ministerstwa Finansów: Ryzyko gospodarcze związane z działalnością gospodarczą to np. ryzyko inwestycyjne, czyli prawdopodobieństwo nieuzyskania przewidywanych (względnie oczekiwanych) wyników ekonomiczno-finansowych związanych z tą działalnością lub też podejmowanym przedsięwzięciem. Występowanie ryzyka gospodarczego jest konsekwencją istniejącej w gospodarce rynkowej wolności gospodarczej oraz szerokiego zakresu swobód, jakie ona za sobą pociąga.