Legislacja

Śmierć na drodze: odpowiedzialność kierowcy i pasażera

25 stycznia 2011

 

c304940bb7af5b29b0abc9adfe7fbf382ccdfcfe

1e72694c10aafb1b20fa1a31a9ca3ab283496e24

c6ec3df2d1e2e1d554c5127a24c051fb06b4df15

(Fot.: PD@N 372-19-21)

Tylko kilka godzin zajęło funkcjonariuszom z komisariatu w Jadowie ustalenie sprawcy śmiertelnego potrącenia 20-latka w miejscowości Borki. Porzucone ciało chłopaka w przydrożnym rowie wypełnionym wodą odnalazła rodzina. Gdy policjanci namierzali kierowcę osobowego mercedesa, ten zdążył już wymienić w samochodzie uszkodzone elementy. Podczas zatrzymania 19-letni Mariusz S. tłumaczył funkcjonariuszom, że potrącił sarnę. Później przyznał się, że spowodował wypadek. - Jechaliśmy szybko. On wpadł na maskę, a później do rowu - mówił kierowca. Dodał, że nie zatrzymał się, bo bał się konsekwencji, a koledzy namawiali go do ucieczki. Na wniosek policjantów i prokuratury sąd rejonowy w Wołominie zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na okres 3 miesięcy. Jeden z pasażerów mercedesa 17-letni Cezary M. usłyszał dodatkowo zarzuty nieudzielenia pomocy poszkodowanemu w wypadku chłopakowi. Wobec niego prokurator zastosował policyjny dozór.

Zebrany materiał dowodowy oraz przesłuchania i zeznania świadków pozwoliły policjantom i prokuraturze na złożenie do sądu rejonowego w Wołominie wniosku o tymczasowe aresztowanie Mariusza S. w związku ze spowodowaniem wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielaniem pomocy ofierze i ucieczki z miejsca zdarzenia. Sąd wniosek rozpatrzył pomyślne stosując areszt na okres 3 miesięcy wobec 19-latka. Teraz może mu grozić kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.