Czy kierowców powstrzymują opłaty za parkowanie na trawnikach?Władze jednej ze spółdzielni mieszkaniowych rozpoczęły walkę z piratami parkingowymi, którzy demolują trawniki osiedlowe. Szybko okazało się, że strażnicy miejscy - na których pomoc liczyli - mogą działać tylko na drogach publicznych. - To dla nas ogromny problem - mówi Piotr Szalbot, wiceprezes zarządu Karpackiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Bielsku-Białej. Jest jednak szansa, że w najbliższym czasie sytuacja się zmieni, bo do regulaminu spółdzielni ma zostać wprowadzony przepis o opłatach za parkowanie na trawnikach. Pracownicy spółdzielni będą krążyć po osiedlu. Kto zostawi auto na trawniku, będzie musiał uiścić opłatę w wysokości 100 zł. Zanim opłata zacznie obowiązywać, spółdzielnia skonsultuje się jeszcze z prawnikami i strażą miejską. Nie wiadomo, jak spółdzielnia zamierza egzekwować należności. Wiadomo jedynie, że pieniądze z opłat mają być przeznaczane na rekultywację zniszczonych terenów. - Nie jest naszym celem gnębienie kierowców, ale problem naprawdę jest duży, w dodatku samochody blokują dojazd wozów strażackich - mówi Szalbot. Ma nadzieję, że po wprowadzeniu opłat kierowcy przestaną stawiać auta na trawnikach - dodaje.