Legislacja

Sprawca śmiertelnego wypadku na wolności

3 września 2010

26-letni Sławomir T., który śmiertelnie potrącił dwie kobiety w Rymanowie, pozostanie na wolności - zdecydował Sąd Okręgowy w Krośnie. Decyzja jest ostateczna. Do tragedii doszło 20 sierpnia ok. godz. 22 w centrum Rymanowa. Obowiązuje tam ograniczenie prędkości do 40 km na godz. Dwie mieszkanki Rymanowa - przechodziły przez przejście dla pieszych. Gdy były już na przejściu, uderzyło w nie audi 80. 45-letnia kobieta zginęła na miejscu, a jej córka zmarła w karetce pogotowia. Za kierownicą audi siedział 26-letni Sławomir T. Jemu nic się nie stało. Mężczyzna podczas przesłuchania stwierdził, że kobiety nagle wtargnęły na jezdnię poza przejściem dla pieszych. Wypadek został zarejestrowany przez miejski monitoring. Na filmie widać, że kobiety prawidłowo przechodziły przez jezdnię. Prokuratura zarzuciła Sławomirowi T. "umyślne naruszenie zasad ruchu drogowego" i zażądała trzech miesięcy aresztu dla mężczyzny. Według prokuratury 26-latek przekroczył prędkość. Śledczy domagali się dla niego aresztu w obawie, że na wolności może nakłaniać świadków do zmiany zeznań. Sąd pierwszej instancji, który rozpoznawał wniosek aresztowany, stwierdził, że Sławomir T. może być na wolności pod warunkiem, że wpłaci 10 tys. zł poręczenia majątkowego. I tak też się stało. Sąd Okręgowy w Krośnie podtrzymał wcześniejszą decyzję.- Wszyscy istotni świadkowie w tej sprawie zostali już przesłuchani. Ponadto zabezpieczono nagranie z kamery, które jest bardzo ważnym dowodem w postępowaniu. Trudno sobie wyobrazić, aby to nagranie mogło w jakikolwiek sposób zostać zmanipulowane. To dowód bezsporny. Sam fakt, że podejrzany nie przyznaje się do winy, wcale nie oznacza, że będzie mataczył w śledztwie. Obawa matactwa nie może być iluzoryczna - tłumaczy sędzia Artur Lipiński, rzecznik krośnieńskiego sądu okręgowego. Sławomirowi T. grozi do ośmiu lat więzienia.