Opolska “Gazeta Wyborcza” analizuje: jednym z najniebezpieczniejszych dla rowerzystów regionów w Europie jest Opolszczyzna. Do większości wypadków dochodzi z winy szarżujących kierowców.Dane na temat wypadków z udziałem rowerzystów przygotowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad na podstawie informacji o zdarzeniach drogowych w latach 2006-2008 przekazanych przez Komendę Główną Policji. Co roku odnotowuje się u nas kilkanaście tysięcy wypadków z udziałem rowerzystów. Średnio ginie co roku 500, a ponad 5 tys. zostaje rannych. Prawie 16 zabitych rowerzystów na milion mieszkańców rocznie to niechlubny rekord Unii Europejskiej - informuje GDDKiA. W krajach UE średnio ginie czterech rowerzystów na milion mieszkańców. Najczęściej rowerzyści są uderzani przez samochody z boku (58 proc.), potem z tyłu (14 proc.) i czołowo (10 proc.). - Dominacja zderzeń bocznych to dowód na to, że rowerzyści wciąż nie są traktowani jako równorzędni uczestnicy ruchu drogowego, którym trzeba ustąpić pierwszeństwa - mówi Bogumił Siewruk, lobbysta rowerowy z Opolskiego Centrum Wspierania Inicjatyw Pozarządowych. Raporty policyjne jako przyczyny wypadków z udziałem rowerzystów wymieniają: nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu, nieprawidłowe omijanie rowerzystów, nieprawidłowe skręcanie, zarówno przez rowerzystów, jak i samochody. Jacy rowerzyści są najczęściej uczestnikami wypadków? Wg danych są to głównie mężczyźni (70 proc.), młodzi w wieku od 11 do 19 lat oraz w wieku przedemerytalnym - od 50 do 59 lat. I co warto podkreślić - zaledwie jeden na dwunastu rowerzystów biorących udział w wypadku jest pod wpływem alkoholu. - Te dane zaprzeczają opiniom kierowców, którzy winą za wypadki obarczają pijanych rowerzystów - kwituje Siewruk. Państwo musi wyklarować przepisy i sprawić, by były jasno sformułowane i skutecznie chroniły prawa rowerzystów na drodze. Oczywiście za zmianą przepisów i sposobu podejścia do obecności rowerzystów na drodze musi iść również rozwój niezbędnej infrastruktury rowerowej.