Legislacja

„Tekstomat” skontroluje telefon komórkowy kierowcy

2 maja 2016

372f344d04da0013322f0dd10a5caa7bed1c5170

(538-37)

Poseł Paweł Kobyliński zaadresował do prezesa Rady Ministrów interpelację (nr 2597) w sprawie nowego urządzenia tzw. tekstomatu. W numerze 537 tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS pisaliśmy o tym ważnym w walce z “piratami drogowymi” urządzeniu. Zgłaszający poseł napisał: "Tekstomat" jest nowym urządzeniem stworzonym na potrzeby Policji. Ma pomóc funkcjonariuszom w sprawdzeniu, czy kierujący pojazdem rozmawiał przez telefon bez zestawu głośnomówiącego. Policjanci dysponują różnymi urządzeniami, które pozwalają na określenie czy kierujący pojazdem popełnił wykroczenie. Do najczęściej stosowanych należą fotoradary, wideorejestratory oraz alko- i narkotesty. Jedną z najczęstszych przyczyn wypadków drogowych obok zbyt wysokiej prędkości oraz jazdy pod wpływem alkoholu jest korzystanie z telefonu w czasie jazdy bez zestawu głośnomówiącego. Dlatego do listy urządzeń, którymi dysponują policjanci, już wkrótce mają dołączyć tzw. "tekstomaty", które mają skontrolować telefon komórkowy kierowcy. Urządzenie jest dziełem izraelskiej firmy Cellebrite, która może być kojarzona ze współpracą z FBI przy łamaniu zabezpieczeń Apple. Teraz producent chce pomóc także policjantom w określeniu sprawcy wypadku. W przypadku kolizji policjant skonfiskuje telefon kierowcy i będzie mógł przeanalizować dokładny czas połączenia telefonicznego lub sprawdzić, czy tuż przed wypadkiem był pisany sms. Rozmawianie przez telefon w czasie jazdy bez zestawu głośnomówiącego jest w Polsce karane i grozi za to mandat w wysokości 200 zł raz 5 punktów karnych. Podobno w USA z rozmowy przez telefon czy poprzez pisanie sms-ów w trakcie prowadzenia pojazdu codziennie ginie 8 osób. W Polsce także jest to duży problem. W zeszłym roku funkcjonariusze Policji aż 118 tys. razy karali za korzystanie z telefonu podczas jazdy. Łącznie kierowcy zapłacili 23 mln zł mandatów za to wykroczenie. Z każdym rokiem jest ich coraz więcej. Rozwiązanie mogłoby być korzystne, gdyby nie fakt, iż duża część smartfonów jest obecnie wyposażona w aplikację, która umożliwia pisanie sms-ów dyktowanych głosowo. I tu poseł konkluduje stawiając pytanie: Czy rząd widzi rozwiązanie, jak policjant używając w/w urządzenia ma określić, czy sms był pisany dotykowo, czy za pomocą funkcji dyktowania głosowego?

Oczywiście czekamy na odpowiedź resortu, jednak należy dodać, iż Amerykanie – jak pisze “New York Times” właśnie przy pomocy tzw. “tekstomatu” chcieliby sprawdzać, co kierowca robil z telefonem w czasie jazdy. I tu, w przypadku kolizji lub wypadku policjant zabierałby wszystkim telefony, podłączał do urządzenia i sprawdzał, czym kierowca zajmował się w czasie jazdy. “Tekstomat” nie pokazywałby jednak np. treści SMS-ów czy innych wiadomości, a jedynie to, czy kierowca korzystał z aplikacji wymagających trzymania telefonu w dłoniach. W już przygotowanym projekcie noweli prawa drogowego Amerykanie chcą, aby korzystanie ze smartfonów było traktowane jak prowadzenie pod wpływem alkoholu.