Legislacja

Ustawa o autostradach płatnych do poprawki

15 lutego 2008

Od 2010 r. trzeba będzie płacić za przejazd drogami wokół miast. Można tego uniknąć, ale konieczne są zmiany w prawie – alarmuje dziennik “Rzeczpospolita”. – Obowiązuje nas ustawa o autostradach płatnych, która nie przewiduje tu wyjątków – mówi “Rzeczpospolitej” Janusz Koper, generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad. Na razie z autostrad wybudowanych przez państwo kierowcy korzystają bezpłatnie. – To jednak ma się zmienić w ciągu najbliższych dwóch lat – zapowiada. Płatne mają też być wszystkie kolejne nowo powstające odcinki autostrad. Problem może dotknąć m.in. mieszkańców Łodzi, Wrocławia, Częstochowy i Śląska. – Na obszarze aglomeracji śląskiej taki pomysł jest praktycznie niemożliwy do wprowadzenia – mówi Janusz Moszyński, były marszałek woj. śląskiego. – Autostradą A4, która jest jednocześnie obwodnicą Katowic, codziennie do pracy dojeżdża kilkadziesiąt, jak nie kilkaset tysięcy osób. Możliwe jednak, że po 2010 r. za korzystanie z tego odcinka płaciliby tylko przejeżdżający tranzytem, ruch lokalny zaś byłby bezpłatny. Takie właśnie rozwiązanie udało się wypracować w przypadku obwodnicy Poznania w ciągu autostrady A2 wybudowanej przez prywatną firmę. - Nigdy nie braliśmy pod uwagę możliwości, by obwodnica była drogą płatną – podkreśla Wojciech Jankowiak, wicemarszałek woj. wielkopolskiego. – Obwodnica to część systemu komunikacyjnego Poznania. Wprowadzenie opłat na tej trasie sprawiłoby, że cały ruch powróciłby na ulice miasta i je zakorkował. Samorządowcy podkreślają, że dla nich od zawsze oczywistą rzeczą było, że obwodnice nie będą płatne. – My nie budujemy obwodnic, tylko autostrady, przenoszące poza granice miast ruch tranzytowy, które przy przy okazji odciążają ulice aglomeracji – argumentuje dyrektor Janusz Koper. Rząd jednak przy pobieraniu opłat za korzystanie z autostrad się nie upiera. – Minister infrastruktury zlecił nam analizę problemu i opracowanie sposobu jego rozwiązania. Przedstawimy nasze propozycje w ciągu miesiąca lub dwóch – deklaruje Koper. Ostrzega jednak, że – jego zdaniem – rozwiązanie tego problemu nie będzie łatwe i niezbędne są zmiany w obowiązującym prawie. Dziwi to z kolei ekspertów. – Zgodnie z ustawą to rząd rozporządzeniem decyduje o tym, jaki odcinek będzie płatny, a jaki nie – mówi Adrian Furgalski, ekspert ds. transportu w Zespole Doradców Gospodarczych TOR. – Płatne obwodnice są zaprzeczeniem idei ich budowania. Rozwiązanie takie oczywiście istnieje, ale problemem są pieniądze (a raczej ich brak) na utrzymanie autostrad. Na trasach bezpłatnych się nie zarabia. – Szczególnie kłopotliwe może być to w przypadku autostrad budowanych w systemie koncesyjnym – mówi Koper. – Im większa liczba odcinków bezpłatnych dla kierowców, tym wyższe mogą być rachunki wystawiane przez koncesjonariuszy Skarbowi Państwa. Jak dodaje, tego Krajowy Funduszu Drogowy, który i tak pęka w szwach, może nie wytrzymać. Rząd planuje rozpoczęcie budowy obwodnic wokół 100 miast. Jeżeli to prywatna firma będzie budować autostradę A1 z Torunia do Grudziądza, w kasie państwa zostaną pieniądze na kolejne ok. 60 km obwodnic. 

Słowa kluczowe autostrady GDDKiA obwodnica