Sejm obradował nad projektem ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, w sposób szczególny będzie ścigane fikcyjne samozatrudnienie, ustawodawca przewidział także wysokie kary jakie grożą nieuczciwemu pracodawcy. “Dzięki nowym przepisom inspektorzy będą mogli ingerować w kontrakty zawierane przez osoby prowadzące jednoosobowe firmy. To nadmierna kontrola” – uważa Witold Podkowski z Konfederacji Pracodawców Polskich. Innego zdania jest Bożena Borys-Szopa, główny inspektor pracy, która mówi, że gdyby to ona pisała projekt ustawy o PIP, rozszerzyłaby jeszcze bardziej, niż przewiduje to prezydencki projekt, uprawnienia inspekcji pracy w zakresie ustalania istnienia stosunku pracy. – Dotyczy to przypadków pozornego samozatrudnienia, kiedy pracownicy rejestrują działalność gospodarczą, bo ich dotychczasowy pracodawca nie pozostawia im wyboru. Często odnotowujemy sytuacje, gdy pracownik przez pierwszą połowę dnia pracuje na etacie, a w drugiej wykonuje usługi dla swojego pracodawcy jako podmiot gospodarczy – podkreśla szefowa PIP. Glosowanie nad ustawą zaplanowano na dodatkowe posiedzenie Sejmu w dniu 7 marca.