Legislacja

Ustawa o zapasach paliw w komisji sejmowej

3 stycznia 2007

Kierowców czekają kolejne podwyżki cen paliw, a gaz ziemny zdrożeje nawet o jedną dziesiątą. Takie będą skutki przygotowanej przez rząd ustawy o obowiązkowych zapasach paliw. Wczoraj rządowym projektem ustawy zajęła się sejmowa komisja gospodarki. Planowano, że już na tym pierwszym posiedzeniu projekt zostanie przyjęty. Ale zaprotestował wiceprzewodniczący komisji Adam Szejnfeld (PO). Przypomniał, że liczący ponad 240 stron projekt skierowano do prac w Sejmie tuż przed świętami Bożego Narodzenia, a sam rząd pracował nad dokumentem wiele miesięcy. - Sejm to nie jest popychadło, które ma klepnąć projekt ustawy przygotowanej przez rząd. To co najmniej brak szacunku dla Sejmu - protestował Szejnfeld. Jego zdaniem z powodu świąt wielu posłów mogło nie mieć czasu, by zapoznać się z tak skomplikowanym dokumentem i przeanalizować go. - Marszałek Sejmu zobowiązał komisję, aby przygotować sprawozdanie z prac nad projektem ustawy do 9 stycznia - replikował najpierw przewodniczący sejmowej komisji gospodarki Maks Kraczkowski. Ale i on w końcu uznał, że większość posłów nie zdążyła zapoznać się z projektem, i zgodził się, by prace nad projektem prowadzono w normalnym trybie. Trafi zatem do specjalnej podkomisji w komisji gospodarki. Już teraz rządowy projekt budzi wiele kontrowersji. Dlaczego? Bo wymaga gigantycznych inwestycji w ciągu zaledwie dwóch lat. Zgodnie z harmonogramem ustalonym z UE obowiązkowe zapasy paliw w Polsce mają na koniec 2008 r. starczać na 90 dni (teraz starczają na 80 dni). Ale dodatkowo rząd postanowił przyjąć zasady obliczania wielkości zapasów według metody Międzynarodowej Agencji Energetyki (IEA), bardziej wymagających niż metody UE. Efekt? Na dodatkowe zakupy ropy i paliw państwowa Agencja Rezerw Materiałowych wyda w tym roku 285 mln zł plus 16 mln zł rocznie na przechowywanie tych dodatkowych rezerw. Dodatkowo firmy z branży paliwowej do końca przyszłego roku w dodatkowych rezerwach ropy i paliw będą musiały zamrozić 1,4 mld zł i wydawać 77 mln zł na ich przechowywanie. Trzeba też wydać 770 mln zł na budowę magazynów do przechowywania tych dodatkowych zapasów. Spełnienie tych warunków umożliwi Polsce wejście w tym roku do IEA. Dodatkowo rząd chce stworzenia rezerw autogazu i gazu ziemnego, czego nie wymaga IEA. - Nie ma co owijać w bawełnę: nowe przepisy wpłyną na konkurencyjność firm, których dotyczą - przyznał wiceminister gospodarki Piotr Naimski. Ale skutki dla konsumentów bagatelizował. Jego zdaniem gaz ziemny zdrożeje o 10-13 gr za 1 m sześc., autogaz o 1,5 gr na litrze, a benzyna o 7 gr

Słowa kluczowe paliwo