Legislacja

Uwaga na tzw. haczyk ubezpieczeniowy

15 czerwca 2010

Ekspert “Dziennika” ostrzega kierowców o tzw. haczyku ubezpieczeniowym. Udział własny to ciekawa sprawa, o której jednak nie wszyscy kierowcy wiedzą. Najczęściej umieszczany w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia i tu apel - czytajmy co podpisujemy. Udział własny to ustalona w umowie ubezpieczenia wartość, która określa dwie rzeczy: o jaki procent ubezpieczyciel obniży nam składkę, a jednocześnie, o jaki procent obniży nam wysokość odszkodowania w sytuacji, gdy wydarzy nam się wypadek. Im wyższy udział własny ubezpieczającego tym niższa jego składka i odwrotnie, np. 15-20 proc. udział własny oznacza koszt składki niższy o 15-20 proc., ale też jedynie 85-80 proc. wartości wypłaconego odszkodowania. Udział własny jest jednak często narzucany przez ubezpieczycieli w OWU, czego kierowcy - jeśli nie przeczytają dokładnie tej części umowy - nie zawsze są świadomi. Stąd ich rozczarowanie i niezadowolenie, gdy szkoda się wydarzy: nie wiedzieli, że podpisali umowę z 10 proc. udziałem własnym w szkodzie, więc są zszokowani, gdy ubezpieczyciel wypłaca jedynie 90 proc. odszkodowania. "Część towarzystw nie informuje otwarcie, że ubezpieczenie zawiera udział własny. Dlatego trzeba być czujnym i porównywać zakres polis - tylko to uchroni nas przed błędną decyzją” - wyjaśnia Rabiej z rankomat.pl. Warto też wiedzieć, że w większości towarzystw ubezpieczeniowych udział własny można zredukować do zera przez tzw. wykupienie, czyli opłacenie. Oczywiście, składka ubezpieczenia jest wtedy wyższa, bo ty jako kierowca nie bierzesz na siebie odpowiedzialność za szkodę powstałą w samochodzie.