Zaszumiało z oburzenia - spóźniony z przeglądem technicznym pojazdu kierowca ma być karany 100% zwyżka opłaty dokonanej diagnoście. Czyli zamiast 99 zł - obowiązujących dla pojazdów do 3,5 tony (osobowych) do zapłaty ma być kwota 198 zł. Tymczasem to projekt, w nim takie nowości jak: poza pieczątką w dowodzie trzeba będzie wozić z sobą specjalne zaświadczenie ze stacji diagnostycznej, każde auto przechodzące przegląd będzie fotografowane, a na jego przedniej szybie pojawi się specjalna nalepka.Jednocześnie rozszerzone zostaną uprawnienia inspektorów Transportowego Dozoru Technicznego: będą mogli stosować prowokacje, czyli np. zgłaszać się na badanie z uszkodzonym autem jako tajemniczy klient. Uczciwie należy jednak przypomnieć, iż celem sumiennie i rzeczywiście przeprowadzanych badań okresowych jest wyeliminowanie niesprawnych pojazdów z ruchu drogowego, a więc poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego. Cel bezsprzecznie ważny. Obecnie bardzo często zdarza się, że właściciele wysłużonych samochodów, a takich w Polsce nie brakuje, nie naprawiają ich, tylko jeżdżą od jednej stacji kontroli pojazdów do drugiej. W końcu znajdują pobłażliwego lub znajomego diagnostę, który dopuszcza niesprawny samochód do jazdy. Jak ministerstwo zamierza zakończyć ten proceder? - czytamy.
W interpelacji (nr 33715) poseł Piotr Krzysztof Ćwik do resortu transportu skierował zapytania: Jednym z pomysłów resortu infrastruktury jest zaostrzenie w ciągu najbliższych trzech lat prawnych uregulowań związanych z obowiązkowymi badaniami technicznymi pojazdów. Planowo miałoby to przeciwdziałać nieprzestrzeganiu zasad takich badań, nadużyć przy wystawianiu pozytywnej opinii o pojeździe, ułatwić odpowiednim służbom kontrolę pojazdu pod kątem jego sprawności, oraz zwyczajnie przypominać kierowcom, iż zbliża się termin badania technicznego.
Z medialnych doniesień można wysnuć jednak wnioski, iż nowelizacja prawa w tej kwestii może służyć nie tyle poprawie bezpieczeństwa drogowego, ale też stworzyć kosztem kierowców nowe, kontrowersyjne źródło dochodu do państwowej kasy.
W związku ze wstępnymi propozycjami takiego prawa, chciałbym zadać Pani Minister następujące pytania:
1.Czy nie uważa Pani Minister, że dodatkowe dokumenty świadczące o pozytywnym przejściu przeglądu technicznego, z którymi obowiązkowo będzie musiał jeździć każdy kierowca, nie będą mogły odzwierciedlać stanu aktualnego pojazdu, gdyż w praktyce w każdej chwili i tak może ulec on jakiejś usterce?
2.Czy nie obawia się Pani Minister, że rola tak zwanego “tajemniczego klienta”, w którą w ramach obowiązków podczas kontroli stacji diagnostycznych mieliby się wcielać inspektorzy Transportowego Dozoru Technicznego, może służyć wielu nadużyciom, czy też próbom wyeliminowania z rynku konkurencji danej stacji diagnostycznej?
3.Czy nie uważa Pani Minister, że proponowana nowelizacja prawa będzie miała na celu nie tyle poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego, co zwiększenie restrykcyjności wobec posiadaczy starszych modeli samochodów, a co za tym idzie zmuszenia ich do zmiany samochodu?