Państwa dyskusja na naszych łamach w sprawie zatrzymanego kierowcy (nietrzeźwego) wózka inwalidzkiego (elektrycznego) była dosyć jednoznaczna. Poniżej kolejna opinia:
Mieszkaniec Łobza Jerzy K. poruszał się (poboczem drogi asfaltowej jechał do swojego domu) wózkiem inwalidzkim o napędzie elektrycznym, był nietrzeźwy. Zatrzymała go policja. Z informacji uzyskanych przez "Gazetę" w biurze prasowym Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie wynika, że inwalida na wózku, tak samo jak kierowca samochodu czy też rowerzysta jest uczestnikiem ruchu drogowego. Za prowadzenie w stanie nietrzeźwości grozi mu kara. Nieważne czy wózkiem jedzie po chodniku czy po ulicy i czy wózek jest elektryczny czy też napędzany siłą ludzkich mięśni. Nietrzeźwy inwalida na wózku stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu i powinien zostać ukarany. Za kierowanie pojazdami mechanicznymi w stanie nietrzeźwym grozi do dwóch lat pozbawienia wolności, za kierowanie innymi pojazdami - do roku. Wózek inwalidzki to dla osoby niepełnosprawnej nogi, nie pojazd, i nie powinno być kary za poruszanie się na nim po spożyciu alkoholu - uważa Adam Kondzior, wiceprzewodniczący Ogólnopolskiej Federacji Osób Niepełnosprawnych. Kodeks karny mówi że: "Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2". Natomiast kto prowadzi inny pojazd niż mechaniczny, "podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku". Kwestią interpretacji może być to, czy elektryczny wózek inwalidzki to pojazd mechaniczny, czy też inny pojazd, za którego prowadzenie z promilami grozi łagodniejsza kara. Policja w Łobzie sprawę inwalidy z promilami przekazała do rozstrzygnięcia tamtejszej prokuraturze. Jak się okazuje, mogą być jeszcze inne interpretacje tego czynu.- Teraz od prokuratora będzie zależało, czy inwalida na wózku zostanie potraktowany jako osoba prowadząca pojazd, co jest przestępstwem, czy jako pieszy, bowiem nie ma innej możliwości poruszania się - mówi rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łobzie, aspirant sztabowy Robert Kazienko. - Jeżeli pieszy spokojnie idzie ulicą pod wpływem alkoholu, to nie stwarza zagrożenia i nie popełnia wykroczenia. Adam Kondzior, wiceprzewodniczący Ogólnopolskiej Federacji Osób Niepełnosprawnych i członek Krajowej Rady Konsultacyjnej ds. Osób Niepełnosprawnych, podkreśla, że ludziom niepełnosprawnym wózek inwalidzki zastępuje nogi. - Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że jest to pojazd, ten człowiek szedł, należy potraktować go jak pieszego - mówi Kondzior. - Przecież zwykła osoba może wejść do restauracji wypić wino czy piwo, a potem pójść do domu bez obaw, że popełnia przestępstwo. A teraz, jak w takiej sytuacji ma się zachować osoba niepełnosprawna, która na własnych nogach do domu wrócić nie może? Przecież inwalidzi nie mają zakazu picia alkoholu.
Opinia (6):Prawo o ruchu drogowym posługuje się terminem "pojazd silnikowy", zaś w kodeksie karnym i kodeksie wykroczeń używa się pojęcia "pojazd mechaniczny". Oba te terminy spełniają różne cele w aktach prawnych. Dlatego kierujący wózkiem inwalidzkim w stanie nietrzeźwości wypełnia znamiona przestępstwa lub wykroczenia. Grzegoż Pożak
Opinia (7):Szkoda, że wśród tylu opinii w żadnej z nich nie sięgnięto do przepisu określającego "wózek inwalidzki", a on rozstrzyga o tym czy jadąca nim osoba może być uważana za pieszego. Wózek inwalidzki, wymieniony w definicji "pieszego" jest określony w tym samym artykule ustawy - w pkt 48, który stanowi, że jest to "pojazd konstrukcyjnie przeznaczony do poruszania się osoby niepełnosprawnej, napędzany siłą mięśni lub za pomocą silnika, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do prędkości pieszego". Tu pozwolę sobie zacytować komentarz do art. 2 pkt 48 ustawy, z mojej książki "Przepisy ruchu drogowego z ilustrowanym komentarzem", wydanej przez Grupę Image: "Według niniejszej ustawy formalnie wózkami inwalidzkimi przestały być na przykład motorowery przystosowane do jazdy osoby niepełnosprawnej, gdyż ich prędkość znacznie przekracza prędkość kroku pieszego, tj 4-6 km/h. Wózkiem inwalidzkim, według omawianej definicji, są w zasadzie fotele na kółkach pchane lub poruszane przez samego inwalidę lub za pomocą silnika elektrycznego." Dodam, że nie są mi znane (może istnieją?) wózki inwalidzkie o napędzie elektrycznym nie rozwijające prędkości powyżej 6 km/h. A zatem, jeżeli w opisanym przypadku osoba niepełnosprawna kierowała wózkiem, który rozwijał prędkość konstrukcyjną powyżej 6 km/h, to nie była pieszym lecz kierującym. Chyba jasne? Zbigniew Drexler